Nowela ustawy o gospodarce nieruchomościami nakłada na prezydenta obowiązek sporządzania i publikowania wykazu działek przeznaczonych przez gminę do użyczenia. Do tej pory nie było wiadomo, komu prezydent użyczał nieruchomości, na dodatek użyczenie nie wymagało zgody rady miasta
Dotychczas w przepisach istniała luka. Dzięki niej, użyczenie gminnych działek, w przeciwieństwie do najmu lub dzierżawy, nie wymagało zgody rady miasta. Lukę chętnie wykorzystywały władze miasta Legionowo.
Użyczenie bez kontroli
Na proceder ten zwrócili naszą uwagę czytelnicy, którzy poinformowali redakcję o wieloletnim zajmowaniu przez spółkę Milenium części parku im. Jana Pawła II. Jak ustaliliśmy, część parku o pow. 2360 m2 użyczył spółce w 2006 r. prezydent Roman Smogorzewski. Jednak od 2015 r. spółka zajmuje ten teren bezumownie. Uzyskaliśmy również informacje, że z tej formy darmowego użytkowania gminnych działek, korzystają także inne osoby lub firmy. Dotychczas nie otrzymaliśmy jednak informacji o jakie podmioty chodzi. Informacje na ten temat nie były bowiem upublicznione, podobnie jak informacje o nieruchomościach, które miasto ma zamiar użyczyć.
Niezwykle korzystne umowy
Umowa użyczenia nieruchomości polega na tym, że właściciel zezwolić innemu podmiotowi aby ten, przez określony czas, nieodpłatnie korzystał z nieruchomości oraz pobierał z niej pożytki. Z powodu wspomnianej już luki prawnej, do użyczenia nieruchomości władze gminy nie potrzebowały dotąd zgody rady gminy. W praktyce więc, nawet radni mogli nie być informowani, komu i dlaczego wójt czy prezydent użycza gminne, czasami bardzo atrakcyjne, działki.
Co zmienia ustawa?
Nowe przepisy nakładają na organ wykonawczy gminy (prezydent, wójt, burmistrz) obowiązek sporządzenia i podania do publicznej wiadomości wykazu nieruchomości przeznaczonych do użyczenia. Spod tego obowiązku będą wyłączone tylko użyczenia na okres do 3 miesięcy. Jednak w przypadku zawierania kolejnych umów, których przedmiotem jest ta sama nieruchomość, będą musiały się one znaleźć w wykazie. Wykaz taki będzie musiał zawierać m.in.: opis, powierzchnię, przeznaczenie nieruchomości i sposób jej zagospodarowania. Jawność tej informacji ma spowodować wyrównanie szans i możliwość skorzystania z użyczenia nieruchomości gminnych.
Niemoc miejskiego urzędu
Do tej pory nie były to informacje upubliczniane. Zwrócenie się przez redakcję „To i Owo” o udostępnienie informacji o zawartych umowach użyczenia spowodowało niemrawe działania urzędu: niepełne odpowiedzi, przekładanie terminów odpowiedzi, zasłanianie się tajemnicą skarbową itp. Czyżby opublikowanie wykazu osób i podmiotów, którym miasto nieodpłatnie użycza nieruchomości było aż tak niewygodne?
Jacek Jankowski
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze