Transferowej karuzeli tradycyjnie już nie udało się uniknąć w Legionovii, choć w tej przerwie letniej między sezonami, ruch w interesie jakby mniejszy. Nasz klub, po przedostatnim miejscu w ostatnim sezonie „wyszedł z mody”, są mniejsze fundusze na transferowe szaleństwa, czy może coś jeszcze? Generalnie rzecz ujmując letnie zabiegi Legionovii wyglądają na spokojne uzupełnianie składu po nieznacznych, ale jednak kadrowych ubytkach.

Przypomnijmy: w przerwie letniej z Legionovią pożegnały się: atakująca Monika Bociek (prawdopodobnie przejście do Muszynianki Muszyna), środkowa Kasia Poleć (prawdopodobnie PTPS Piła), rozgrywająca Katarzyna Wawrzyniak (ewentualnie KSZO Ostrowiec). Z klubem żegna się też jedyna obecnie jego wychowanka i ostatni kapitan zespołu, środkowa Iga Chojnacka, która przymierzana jest do składu Impelu Wrocław. Mówi się też o odejściu przyjmującej, juniorki Barbary Zakościelnej, i nękanej w ostatnim sezonie kontuzjami, przyjmującej Klaudii Grzelak.
Tego lata modnym kierunkiem transferowych zabiegów Legionovii stało się polskie morze, a ściśle rzecz ujmując „zwijający nagle żagle”, czołowy w ostatnich latach klub Atomu Trefla Sopotu. Aż trzy z czterech nowych siatkarek, które mają pojawić się w nowym sezonie w Legionovii grało ostatnio właśnie w Atomie Treflu Sopot. Najbardziej znanym i jednocześnie obiecującym nabytkiem z tego kierunku wydaje się być 21-letnia przyjmująca – Magdalena Damaske. Od kilku już lat ta wychowanka TPS Rumia uchodzi za jeden z największych talentów rodzimej siatkówki. Mierząca 186 cm wzrostu siatkarka, dwukrotnie wraz z Atomem zdobywa wicemistrzostwo kraju, w ostatnim sezonie była kaptanem zespołu „Atomówek”. Magda jest znana legionowskim kibicom nie tylko z występów w seniorskim zespole przeciwko naszej drużynie, ale także wcześniej z kilkukrotnych wizyt w Legionowie z zespołami kadetek i juniorek.

Jeszcze bardziej znaną, teraz już legionowską „atomówką”, jest zapewne 26-letnia przyjmująca Beata Mielczarek. Pani Beata rozpoczynała siatkarską przygodę w Wieluniu i w swych licznych peregrynacjach po krajowych klubach była już swego czasu w Legionowie. Przed kilku laty wraz z pierwszoligową wtedy Legionovią wywalczyła awans na orlenligowe salony. Przepadającym za tajemnicami alkowy dodam, że pani Beata przechodzi z Sopotu do Legionowa „w pakiecie”, wraz ze swym partnerem życiowym trenerem Piotrem Olenderkiem, który też już jako skaut pracował w naszym klubie, a teraz będzie pełnił rolę trenera asystenta Macieja Bartodziejskiego.
Trzecią nową zawodniczką, która zamienia Sopot na Legionowo, będzie 23-letnia środkowa, mierząca 186 cm wzrostu – Alicja Wójcik. Być może część kibiców pamięta ją z występów w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Wiadomo też już, że drugą rozgrywającą Legionovii, która ma wypełnić lukę po odejściu Kasi Wawrzyniak będzie 27-letnia, wysoka rozgrywająca (185 cm) – Paulina Szpak. Zaczynała przygodę z siatkówką w Kędzierzynie-Koźlu, grała w Gedanii Żukowo, także w Stali Mielec oraz w norweskim Stod Volley, a ostatnio w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.
Wydaję, że się do składu Legionovii na rozpoczynający się w październiku br. sezon 2017/2018 dołączonych zostanie kilka młodych juniorek (a może nawet kadetek), którymi nasz klubu od trzech sezonów się szczyci. Nie bez powodów zresztą. (jb)
Fot. FotoMiD

Napisz komentarz
Komentarze