Tuż po 16 wybuchł pożar, który objął cały kontener pozostawiony przez ekipę remontową, która dociepla pobliski blok. Po około kwadransie na miejsce dotarła jedna jednostka legionowskiej straży pożarnej, która dość szybko uwinęła się z zagrożeniem. Kontener był bowiem w bardzo bliskiej odległości od balkonów wieżowca nr 43 i metalowego składziku ekipy remontowej, dlatego istniało ryzyko rozprzestrzenienia się żywiołu na spółdzielczy blok. Na miejscu zjawiła się również policja, która zapewne będzie ustalała co było bezpośrednią przyczyną pożaru. Raczej nie było to celowe podpalenie. W grę wchodzi najprawdopodobniej niedopałek papierosa rzucony przez któregoś z mieszkańców bloku wprost do kontenera z łatwo palnymi materiałami. Cała akcja gaśnicza trwała kilka minut.








DB

Napisz komentarz
Komentarze