„Zimnoch zamroczył Granta już pod koniec pierwszej rundy. W drugiej zasypał go gradem ciosów, po których Grant przyklęknął. Podniósł się, ale tylko po to,, by za chwilę runąć z impetem na deski po prawym prostym Polaka – Grant nie pokazał niczego i z całym szacunkiem dla jego osiągnięć, ale nie czułem, jakbym toczył jakąś walkę powiedział Zimnoch” - czytamy w „Super expressie”, który był sponsorem medialnym legionowskiej imprezy.


Fakt. Amerykański bokser, który ostatnią walkę stoczył bodaj przed dwoma laty, a który swoje największe sportowe sukcesy odnosił przed dwoma dekadami, dziś – mówiąc wprost – dorabia do sportowej emerytury. To już nie ten mistrz pięści, który potrafił wygrać z Andrzejem Gołotą, potrafił stoczyć przed siedmiu lat stoczyć w miarę wyrównaną walkę Tomaszem „Góralem” Adamkiem. Czas jednak robi swoje, z takim peselem trudno wchodzić do ringu, nawet na legionowskiej gali.
W innych sobotnich walkach w Legionowie Kamil Szeremeta pokonał na punkty Sebastiana Skrzypczyńskiego, a debiutujący wśród zawodowców Mateusz Tryc wygrał w 3. rundzie z Tomaszem Gargulą. Michał Syrowatka okazał się lepszy od kolejnego bokserskiego weterana Krzysztofa Szota. Swoją walkę wygrał także Ukrainiec Wiktor Poljakow z Polakiem Dariuszem Sękiem oraz Łukasz Różański.













JERZY BUZE
Fot. fotoMiD

Napisz komentarz
Komentarze