Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 21 czerwca 2026 08:38
Reklama

LEGIONOWO. Prezydent obiecał, a potem nie dotrzymał słowa

LEGIONOWO. Prezydent obiecał, a potem nie dotrzymał słowa
P1360034
Władze miasta wbrew zakazowi prowadziły kampanię referendalną na terenie urzędu. Natomiast prezydent Roman Smogorzewski, jak wynika z naszych ustaleń, świadomie łamał prawo, pozwalając na wywieszenie, a następnie nie chcąc usunąć baneru, który jednoznacznie wskazywał jak mają głosować mieszkańcy


Wróćmy do kampanii, która poprzedzała referendum z 26 marca br. ws. włączenia Legionowa do metropolii warszawskiej. Dotarliśmy bowiem do mieszkańca, który spowodował usunięcie z miejskiego ratusza baneru, który jednoznacznie instruował mieszkańców, na co mają oddawać głosy.

Niezgodnie z prawem

Zgodnie z przepisami ustawy o referendum lokalnym „Zabrania się prowadzenia kampanii referendalnej m.in. na terenie: urzędów administracji rządowej i samorządowej oraz sądów”. Tymczasem w legionowskich urzędach nie tylko rozwieszone były plakaty, ale także rozdawano ulotki oraz gazety zawierające jednostronną propagandę referendalną. Zauważył to to jeden z mieszkańców, który postanowił zwrócić na to uwagę legionowskim władzom. W tym celu udał się do ratusza. Był czwartek (24.03) ok godz. 11. Na początku skierowano go do zastępcy prezydenta Piotra Zadrożnego. Ten poinformował mieszkańca, że nie podejmie decyzji o zdjęciu z fasady ratusza baneru łamiącego ustawę i nie ma o czym dyskutować. Powiedział również mieszkańcowi, że może on wezwać policję. Mieszkaniec uczynił to telefonicznie jeszcze w jego gabinecie.

Sami się prosili

Z relacji mieszkańca wynika, że zaraz potem pojawił się prezydent Roman Smogorzewski. Obiecał on mieszkańcowi, że baner, który naruszał ustawę, zostanie zaraz zdjęty z urzędu. Niebawem też pojawiło się dwóch, wcześniej wezwanych funkcjonariuszy policji. Gdy usłyszeli oni o przyrzeczeniu prezydenta odstąpili oni od dalszych czynności. I sprawa wydawała się zakończona.
– Kiedy 4 godziny później ok. 15 przejeżdżałem pod ratuszem i zobaczyłem nadal wiszący propagandowy baner, wzbudziło to we mnie gniew. Dlatego od razu poszedłem do prezydenta Smogorzewskiego, aby mu powiedzieć, że nie dotrzymał obietnicy – opowiada mieszkaniec.

Słowa trzeba dotrzymywać

Z relacji naszego świadka wynika, że tym razem prezydent Smogorzewski był opryskliwy wręcz agresywny. – Powiedział mi, że wcześniej nie mówił (precyzyjnie), kiedy baner zostanie zdjęty. Po tych słowach, jeszcze w jego gabinecie wykręciłem numer policji. Wówczas prezydent wyprosił mnie. – opowiada mieszkaniec. Niebawem pojawiło się 3 policjantów, którzy poinstruowali go, że w zaistniałej sytuacji może złożyć pozew do sądu. Dlatego nie czekając na dalsze wyjaśnienia, mieszkaniec pojechał wprost do sądu. Gdy złożył pospiesznie napisany pozew była godz. 15.36. Okazało się, że o 15.45, a więc 9 minut później baner został usunięty z fasady ratusza.
Obecnie postępowanie w tej sprawie prowadzi legionowska policja. O postępach tego śledztwa będziemy informować na łamach TiO.

KS

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Zaneta 12.04.2017 08:02
Gosiewska mówiła. To samo co wy mieszkańcy Legionowa są kretynami i musieli widzieć baner aby wiedzieć jak głosować Dzięki za taka dobra ocenę ale nie każdy sądzi po sobie

Edward 12.04.2017 13:52
Gosiewska powiedziała, że mieszkańcy nie zrozumieli celu referendum i za czym głosują. Głosowali za nieprzyłączeniem Legionowa do metropolii warszawskiej wg ustawy PiS, której to ustawy jeszcze nie napisano od początku do końca. Czyli referendum było w tym momencie niepotrzebne. Strata publicznych pieniędzy. A gdy teraz czytam, że Smogorzewski wpisał Legionowo do projektu "metropolia warszawska" to jest dla mnie jednoznaczne, gdzie ma te 18 tys glosów.

Dario 10.04.2017 21:29
Redakcjo mieszkańcy miasta jasno się wyrazili w temacie bzdurnych pomysłów pis.zamiast rozdrapywac rany wywiescie raczej na swojej wiezyczce białą flagę. Przegraliscie z kretesem.

Krzysztof 11.04.2017 13:11
Zobaczymy jaki bedziesz mundry jak ci Roman wprowadzi legionowo do metropolii warszawskiej. Co wtedy powiesz? Ze ma w d... glosy mieszkancow? Oczywiscie ze tak! Od dawna, tylko tacy jak ty tego nie kumają. Staliscie sie uzytecznymi durniami, dajacymi sie sterowac jak dzieci.

Marcin84 09.04.2017 18:54
"Samorządy są oddzielnymi państewkami, prywatnymi folwarkami, gdzie prezydenci robią, co chcą. Lokalne elity są totalnie zblatowane z deweloperami. Korupcja, nepotyzm, kolesiostwo. To, co widzimy na poziomie centralnym, jest jeszcze większe na poziomie lokalnym. To rzeczywistość niemal każdego samorządu w Polsce" - Jan Śpiewak

Robert 09.04.2017 18:14
Jasienka i jk, przepraszam ale propaganda ratusza musiał♠a wam wyprać mózgi. Jak wam się leje na łeb, to na pewno mówicie, "to nie prawda, że dach przeciekał tym bardziej, ze prawie wcale nie padało..."

Kwiatkowski z Legionowa 09.04.2017 09:50
PREZYDENT MIASTA TO CHYBA POWINIEN PRZESTRZEGAĆ PRAWA I NIE DOPUSZCZAĆ DO JEGO ŁAMANIA..... kurczę....zapomniałem, że tu chodzi o Legionowo, a tu panują inne zwyczaje

jk 08.04.2017 16:00
"Dotarliśmy bowiem do mieszkańca, który spowodował usunięcie z miejskiego ratusza baneru..." - ale wywiadowcza akcja TiOwo, ha,ha,ha,,, , przecież ten tajemniczy mieszkaniec ciągle wspiera wasze wypociny w necie.... Jak zwykle obłuda....

Łukasz 08.04.2017 13:27
@Jasienka - widocznie nie znasz ani tej sprawy, ani Smogorzewskiego.

jasienka 08.04.2017 08:31
Typowe - całe "To i owo" - sam FAŁSZ i OBŁUDA .takie są wasze artykuły.Szkoda czytać tego BRUKOWCA.

Ewa 07.04.2017 15:03
Typowe. Cały Smogorzewski.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama