Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 09:56
Reklama

LEGIONOWO. Prezydent Roman Smogorzewski podał się do dymisji

LEGIONOWO. Prezydent Roman Smogorzewski podał się do dymisji
Przechwytywanie
W sobotę (1.04) na specjalnej sesji Rady Miasta doszło do niecodziennego zdarzenia. Prezydent Roman Smogorzewski podał się do dymisji.

Wg ustaleń naszych dziennikarzy, będących na sesji, pan Prezydent powiedział:
„W związku z trwająca nagonką, chciałem powiedzieć krótko że podaję się do dymisji. Po prostu chcę zacząć żyć tak jak Pan Bóg przykazał i nie zamierzam dalej walczyć o Legionowo. W związku z tym moje obowiązki jako prezydenta chciałbym przekazać klubowi radnych Nasze Legionowo w dowód wdzięczności za to że przez tyle lat dzielnie trwali w opozycji do moich prywatnych poglądów.”

Ponad to dodał że w związku ze swoją dymisją chciałby rozwiązać istniejącą od 1959 roku Spółdzielnie Mieszkaniową Lokatorsko – Własnościową (SML-W) a jej obowiązki przekazać na rzecz działającego w Legionowie Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów (SLL) a także przeprosić całą redakcję najdłużej działającej legionowskiej gazety „Mazowieckie To i Owo” a w szczególności wydawce gazety za wszystkie złe rzeczy jakie do tej pory się wydarzyły z powodu jego osoby.

Roman Smogorzewski, podpisujący akt przekazujący władze w Legionowie


-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

-

- Niestety powyższy artykuł jest żartem z okazji 1 kwietnia. Żadne z ww. wydarzeń w rzeczywistości nie miało miejsca. Artykuł opublikowany zgodnie z tradycją medialną na Prima Aprilis :)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kwiatkowski z Legionowa 01.05.2017 20:24
Prima aprilisowy dowcip ! Tylko Ustawa go zmiecie !

Baska 03.04.2017 00:04
Ach te marzenia redaktorów ?

Krystyna 02.04.2017 22:17
Ten Pan nie jest w stanie POdjąć takiej decyzji, nawet żeby nie wiem co.Platforma jest za słaba, że mogła dać mu świetlany stołek i syte koryto. Dlatego, będzie trwał tak długo, aż go razem z korytem nie wyrzucą wyborcy, bo na dobrowolne oddanie nie ma szans.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama