Rodzina ta obecnie mieszka bowiem w miejskim lokalu, który jest w skandalicznym stanie: grzyb, niewystarczające ocieplenie, zimno, azbest, zły stan sanitarny. Tymczasem jeden z jej członków zapadł na ciężką chorobę, która wymaga leczenia w zgoła odmiennych warunkach. Mieszkaniec, po tym gdy odbił się od urzędniczej ściany, wystosował w internecie apel, w którym w kilku żołnierskich słowach napisał, co myśli o rządzących i całej tej sytuacji.
Zapewnienie bowiem potrzeb mieszkaniowych dla niezamożnych rodzin, w tym tych, które znalazły się w trudnej sytuacji, należy do zadań własnych gminy, a więc jest obowiązkiem samorządu. Tymczasem nasze władze i owszem wspierają „budownictwo komunalne”, lecz nie dla tych najbardziej potrzebujących, ale tak jak nowy blok na osiedlu Piaski, po to żeby natychmiast „ożenić” nowe komunalne mieszkania na przykład handlarzom nieruchomości...

Jak się okazuje, w Legionowie rządzący jednak nie pozwalają sobie na taką krytykę i od razu wytoczyli przeciwko mieszkańcowi najcięższe działa. Nie zważając na przepisy ustawy o ochronie danych osobowych – na które nota bene sami często się powołują – prawo do prywatności, dobry obyczaj i w końcu zwykłą przyzwoitość, władze zaatakowały mieszkańca na stronie internetowej urzędu miasta i w finansowanej przez urząd gazecie, wyciągając prawdziwe i nieprawdziwe fakty z życia jego rodziny.
Podejrzewam, że pomysłodawcami tego odrażającego spektaklu rodem z minionej epoki lat 50. XX wieku nie byli sami urzędnicy ani redaktorzy miejscowej-urzędowej gazety, ani nawet prezeska KZB, ale same najwyższe czynniki rządzące miastem. Warto więc przypomnieć tym demokratom, że w krajach cywilizowanych publicznej chłosty i stawiania pod pręgierzem zakazano już w XVIII wieku.
Trzeba też przypomnieć, że rządzenie to służba w imieniu i dla mieszkańców, a nie odwrotnie. Tymczasem nasi włodarze nie znoszą i jak widać nie tolerują krytyki. Najwyraźniej traktują sprawowanie władzy wyłącznie, jak trzymanie klucza do spiżarni z konfiturami, którymi jednak z nikim nie zamierzają się dzielić.
ML

Napisz komentarz
Komentarze