W legionowskich blokach od kilku dni trwa gorączkowe zbieranie podpisów. Według informacji przekazywanych przez lokatorów, pracownicy i członkowie funkcyjni spółdzielni biegają od drzwi do drzwi i nakłaniają mieszkańców do podpisania petycji przeciwko zmianom w ustawie o spółdzielniach. Teoretycznie jest to oddolna inicjatywa, naprawdę jednak inicjatorem protestu jest Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, czyli sama spółdzielcza góra. W sieci można bowiem znaleźć wytyczne związku spółdzielni do organizacji tego protestu. Jak można było się domyślać, prezes SML-W Szymon Rosiak (sprawujący równocześnie funkcję wiceprezesa Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP) jest jednym z „ojców” tego „oddolnego” protestu.

Nie należy jednak się dziwić, że projekt KUKIZ’15 tak bardzo nie podoba się spółdzielczym funkcjonariuszom. Zakłada on bowiem rozbicie obecnie panujących układów m.in. poprzez wprowadzenie kadencyjności dla członków zarządów, pełną transparentność finansów spółdzielni i obligatoryjne informowanie spółdzielców o wszelkich sprawach. Projekt zakłada również: wprowadzenie odrębnych rachunków dla każdej nieruchomości, obligatoryjne powoływanie wspólnot mieszkaniowych, dopuszczenie do wypłacenia członkom występującym ze spółdzielni udziału z funduszu zasobowego, utrzymanie obligatoryjnych walnych zgromadzeń bez prawa dzielenia ich na części oraz zakaz udziału członków organów spółdzielni w Krajowej Radzie Spółdzielczej, związkach rewizyjnych itd.
JJ. WD.

Napisz komentarz
Komentarze