Pierwsza szóstka mistrzyń (m.in. Wołosz, Bednarek-Kasza, Smarzek, , Montano, Krzos, Blagojević weszła na króciutką zmianę) odpoczywała ”na klaskaczu”, bo Chemik w europejskich pucharach wciąż jeszcze ma szanse i trener Jakub Głuszak dał pograć zmienniczkom. Swoje problemy bardziej przyziemne, ma też nowy legionowski coach. Wymuszone kłopoty kadrowe sprawiały że i nasz zespół musiał sobie radzić w nieco zmienionym składzie i ustawieniu.

Mecz nie był porywającym widowiskiem, bo gołym okiem widać było, kto jest kto, w tym spotkaniu. Nasze starały się, walczyły, ale wiele zdziałać nie mogły. Chemik, gdy tylko poczuł oddech naszej drużyny na plecach, zaczynał grać bardziej starannie, dokładniej i „zabawa” się kończyła. Zmienniczki dominatorek Orlen Ligi zwłaszcza w końcówkach setów pokazywały naszej drużynie jej miejsce w siatkarskim szyku.
W zasadzie tylko przez moment trzeciego seta można było mieć nadzieję, że nasze dziewczyny urwą seta „Chemicznym”. Prowadziły 10:5, potem 12:7, ale rywalki wzięły się wkrótce do roboty. Zaroślińka, Werblińska, Gajgał –Anioł, Jagieło, wspomniana Velković oraz Bełcik (MVP spotkania) zrobiły po prostu swoje. Naszym siatkarkom jeszcze brakuje umiejętności, także doświadczenia, aby tak zbudowanej drużynie jak Chemik, skuteczniej się przeciwstawić.

Teraz przed naszym zespołem dwa mecze z łódzkimi zespołami. Najpierw wyjazdowej (i telewizyjne) z Budowalnymi, a następnie domowe z beniaminkiem, ŁKS-em Commercocon. Czy uda się w nich legionowskiemu outsiderowi rozgrywek zdobyć jakieś punkty?

Legionovia – Chemik Police 0:3 (20:25,19:25, 22:25). Legionovia: Wawrzyniak, Mikołajewska(7), Połeć (4), Bociek (12), Bączyńska (7), Chojnacka (9), Korabiec (libero), Pacak, Grabka, Alagierska (2). Dla Chemika najwięcej punktów zdobyły: 16 – Katarzyna Zarośllińska, 10-Anna Werblińska, 9- Stefana Velijković.
JERZY BUZE

Napisz komentarz
Komentarze