Łochów – miasto w północno-wschodniej części Mazowsza liczące tylko ok. 6 tys. mieszkańców. Tam PKP PLK wybuduje 3 bezkolizyjne przejścia! Podobnych przykładów hojności kolejarzy względem znacznie mniejszych miejscowości jest znacznie więcej. Dlaczego ponad 55-tysięczne Legionowo podzielone na trzy części torami nie może liczyć na podobną przychylność?
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podpisały wartą 4,5 mln zł umowę na budowę podziemnego przejścia w niewielkim, ponad 6-tysięcznym Łochowie. Ale to nie wszystko! W mieście tym, będą jeszcze dwa bezkolizyjne obiekty. – Teraz, w ramach dalszych prac na linii łączącej Białystok z Warszawą, wybudujemy kolejne przejścia i skrzyżowania bezkolizyjne. Łącznie trzy: jedno przejście dla pieszych, jeden wiadukt dla samochodów i jeden tunel dla samochodów – potwierdził Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK S.A.
Miliardy na inwestycje
Jak zapewniają przedstawiciele kolejowej spółki, PKP PLK konsekwentnie realizują plany związane z podnoszeniem poziomu bezpieczeństwa i budową skrzyżowań bezkolizyjnych w miejscach przejazdów kolejowo-drogowych. „Dzięki współpracy z samorządami powstaną bezpieczne przejazdy m. in. w Warszawie, Rembertowie i Sulejówku. W ramach projektów PLK nowe obiekty budowane są na liniach kolejowych wokół Warszawy w Wołominie, Zielonce i Piasecznie. Wygląda więc na to, że kolejarze wydają miliardy złotych na budowę bezkolizyjnych przejść, przejazdów oraz dworców w wielu małych miejscowościach. Co istotne(!). W przeciwieństwie do Legionowa, sami płacą nawet za ich utrzymanie.
Co nam dała kolej?
W ponad 55-tysięcznym i bardzo zatłoczonym Legionowie mamy dwa bezkolizyjne przejazdy, trzy bezkolizyjne przejścia dla pieszych, oraz nowoczesny dworzec. Gdyby jednak spojrzeć na to pod kątem - ile dała nam kolejowa spółka, to pozostałoby z tego niewiele. Posiadający wiele mankamentów tunel na legionowskim przystanku, oraz dwa przejścia podziemne na stacjach PKP. Wiadukt na Zegrzyńskiej był inwestycją Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w ramach modernizacji DK 61. Natomiast kładkę na ul. Parkowej sfinansowało miasto, a dworzec był wspólną inwestycją Szwajcarów oraz miasta. Tymczasem PKP PLK już od kilku lat finansuje innowacyjne dworce systemowe (tzw. IDS-y). Są tanie, nieduże, estetyczne, ekologiczne, bardzo funkcjonalne. Zbudowano je chociażby w 46–tys. Ciechanowie, 7-tysięcznym Nasielsku, 10-tysięcznych Strzelcach Krajeńskich oraz w Mławie, która liczy 31 tysięcy mieszkańców.
Dlaczego za dworzec nie zapłaci PKP?
Czy Legionowo nie mogło pójść przykładem Ciechanowa i zamiast budować wielki gmach wraz z parkingami, za które mieszkańcy będą musieli płacić mieszkańcy, postarać się o wybudowanie eko–dworca? – Na etapie składania wniosku w sprawie Centrum Komunikacyjnego kolej nie budowała dworców. – swego czasu wyjaśniła rzeczniczka ratusza Tamara Mytkowska. Jak się okazuje, zupełnie inaczej to widzą kolejarze. – Władze Legionowa nie zwróciły się do PKP S.A., bo to w ich gestii leży budowa dworców – wyjaśnia Łukasz Kwasiborski z wydziału prasowego PKP.
Niczego od nas nie chcieli?
Zapewne nasze władze przegapiły też najlepszy moment na inne inwestycje, kiedy linia do Gdańska była modernizowana na legionowskim odcinku. To wówczas aż prosiło się, aby wymusić na kolejarzach budowę tunelu w miejscu przejazdu przy ul.Polnej/Kwiatowej, czy też przejścia podziemnego w miejscu przejazdu przy ul. Parkowej. Tymczasem PKP PLK wydało pieniądze tylko na zmodernizowanie, niemal stale zamkniętego, przejazdu z rogatkami na Bukowcu. Władze miasta tłumaczą, że współpraca z PKP PLK jest bardzo trudna. Tymczasem, przedstawiciele kolejowej spółki bardzo chwalą sobie współpracę z naszymi włodarzami podczas modernizacji linii do Gdańska. Skwitowali ją słowami „w przeciwieństwie do innych samorządów, właściwie niczego od nas nie chcieli”...
DB
Reklama
LEGIONOWO. Dlaczego nie możemy liczyć na hojność kolejarzy?
- 22.02.2017 23:03
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze