Bardzo zła jakość powietrza spędza w ostatnim czasie sen z oczu mieszkańcom Legionowa. Wbrew temu, co twierdzą władze miasta, wpływ na stan środowiska ma nie tylko rodzaj spalanego paliwa, ale także zagęszczenie zabudowy oraz coraz mniejsza ilość terenów zielonych.
Las pozostanie lasem
– Właśnie wycinają drzewa w lasku na wydmie przy ulicy Prymasowskiej, który był oazą zieleni na Ludwisinie. To miejsce naszych codziennych spacerów i wypoczynku. Z powodu tego lasku postanowiłam tu zamieszkać ja i moi sąsiedzi. Gdy wytną ostatnie drzewa, co robi się właśnie przy ulicy Prymasowskiej, nie da się tu już żyć.” – napisała w liście do redakcji pani Halina. Otrzymaliśmy w tej sprawie uspokajające informacje z Nadleśnictwa Jabłonna. Okazuje się, że las nie jest przeznaczony do wycinki i w jego miejsce nie powstanie zabudowa. W lasku na Ludwisinie prowadzone były tylko planowe zabiegi pielęgnacyjne, zgodne z planem urządzenia lasu, które mają polepszyć stan drzewostanu. Między innymi usuwane były drzewa zagrażające mieszkańcom odwiedzającym las.
Nowa nawierzchnia na ul. Prymasowskiej
Mieszkańcy skarżyli się również na stan nawierzchni ul. Prymasowskiej – „w święta, mieszkańcy z rodzinami chcieli wejść do lasu na spacer, a tam zakaz wstępu, do tego sama ulica Prymasowska jest w tak tragiczny stanie, że bez założenia jakiś gumofilcy nie da się po niej iść nie zapadając się w błoto. – napisała inna mieszkanka. Z naszych informacji wynika, że w tym roku ul. Prymasowska powinna uzyskać nową nawierzchnię. – Przebudowa ulicy Prymasowskiej jest zaplanowana w tegorocznym budżecie, na ten cel przeznaczamy 1 mln zł. Jesteśmy na etapie przygotowywania przetargu na wybór projektanta – odpowiedziała na nasze pytania Tamara Mytkowska, rzeczniczka ratusza.
WD

Napisz komentarz
Komentarze