W gminie Nieporęt drzwi otwierają się powoli. Dopiero w tej kadencji zostały udostępnione telefony i maile do radnych. Widać obawy, że mieszkańcy będą dzwonić dniami i nocami, zniknęły. Nie wyrażono niestety zgody na protokołowanie głosowań imiennych, choć można poprosić podczas sesji o zaznaczenie swojego wyboru. Jak ognia unika się kwestii nagrywania, zresztą sama sala konferencyjna nie sprzyja rejestrowaniu – radni siedzą w okręgu i kamera wraz z operatorem musiałaby stać na środku, by ująć wszystkie wypowiedzi, a przez to obradujący nie widzieliby się wzajemnie. Sesje są zawsze w dni powszednie, około dziesiątej rano, cisza, spokój, mieszkańcy zajęci pracą, nie przeszkadzają w podejmowaniu uchwał. Tylko czy o to chodzi?

Artykuł 61 Konstytucji zapewnia wszystkim nie tylko swobodne wejście na sesję rady gminy czy komisję, ale również ich nagrywanie. Każdy ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej, w tym o wydatkowaniu środków. Jednym słowem – możesz, obywatelu, przyjść na sesję, nagrać ją, zrobić imienną listę głosowań i wszystko to publicznie udostępnić. Możesz wystąpić z wnioskiem o wykaz umów z ostatniego miesiąca i również to udostępnić. Tylko że wybrałeś władze gminy nie po to, by utrudniały Ci życie i kazały pisać wnioski, ale by wyszły Ci naprzeciw i pokazały, że nie mają przed Tobą tajemnic.
Korzyści z pełnej jawności i transparentności są oczywiste i płyną w obie strony. Zwiększają zainteresowanie mieszkańców sprawami gminy, angażują, integrują, często owocują merytorycznymi i celnymi uwagami. Centralny Rejestr Umów to koniec plotek typu „dostał to zlecenie, bo ma ciotkę w urzędzie” i pytań „na co idą pieniądze z moich podatków”. Kochaj, ale kontroluj, wspieraj, ale nie ślepo. Jeśli mieszkańcy mają mieć wpływ na to, co dzieje się w ich najbliższym otoczeniu, muszą posiadać jak największy dostęp do informacji. Tylko w ten sposób mogą ocenić, czy wójt i radny, którego wybrali, spełnia ich oczekiwania, a pieniądze są wydawane właściwie.
Cierpliwość i konsekwencja bywają największą cnotą, choć niektórzy ostentacyjnie wzdychają, gdy po raz setny porusza się ten sam temat. Wierzę w to, że jak kropla wody drąży skałę, tak i w Nieporęcie uda się prędzej czy później wdrożyć rozwiązania z sąsiedniej gminy. Oby przykład transparentności Jabłonny okazał się wysoce zaraźliwy.
Marta Damm-Świerkocka

Napisz komentarz
Komentarze