Według statystyk Polska należy do krajów o największej liczbie samobójstw. Co roku w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców mamy ponad 15 takich przypadków. Gdy w Niemczech jest ich tylko 10,5. W 2014 roku liczba samobójstw sięgnęła u nas 6165, z czego 5237 dotyczyło mężczyzn, a tylko 928 kobiet. Znaczny procent przypadków dotyczy także dzieci. Przyczyny tego stanu rzeczy są trudne do wytłumaczenia. Mówi się o wpływie czynników ekonomicznych, pogodowych, chorobach, a także osobistych porażkach i życiowych niepowodzeniach. Nie ma też jednej recepty jak im zapobiegać. Zawsze jednak przydatne mogą się okazać uwaga oraz pomoc drugiego człowieka. Pamiętajmy o tym, szczególnie w czasie zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.
4 grudnia 2016 r. – w Nowym Dworze starszy mężczyzna skoczył z mostu wprost pod nadjeżdżający pociąg.
3 listopada 2016 r. – w Jabłonnie tuż po godzinie 9 mężczyzna zabarykadował się w domu podobno z bronią palną w ręku wykrzykując, że wyrządzi sobie krzywdę.
3 października 2016 r. – w Nowym Dworze 42-letni mężczyzna najpierw zabił swoją 52-letnią partnerkę, a potem siebie.
11 września 2016 r. – chwilę po godzinie 19, w okolicach stacji kolejowej w Janówku, pędzące w kierunku Gdańska Pendolino uderzyło w 31-latka, który stał na torach. Zginął na miejscu.
30 marca 2016 r. – w lesie w pobliżu ul. Pięknej w Chotomowie odkryto wiszące na drzewie ciało 29-latka.
27 stycznia 2016 r. – ok. 7 rano w Legionowie na wysokości osiedla Bukowiec, 37-letni mężczyzna wkroczył na tory kolejowe i czekał na pędzący pociąg. Poniósł śmierć na miejscu.
5 grudnia 2015 r. – w bloku przy ul. Pułtuskiej w Serocku mężczyzna postrzelił się w głowę z broni na kule gumowe. Na szczęście udało się go uratować.
6 lutego 2015 r. – przed godziną 20 na stacji PKP Legionowo Przystanek odkryto wiszące na peronowej wiacie zwłoki mężczyzny.
Dlaczego wybierają śmierć?
Według danych Komendy Głównej Policji, w Polsce w 2014 roku odnotowano ponad 10 000 zamachów samobójczych, z których ponad połowa (ok. 6000) zakończyła się śmiercią – jest to najwyższa liczba od 2000 roku. 85 proc. osób, podejmujących tego rodzaju działania, to osoby między 20. a 64. rokiem życia – a więc w czasie, kiedy teoretycznie człowiek może żyć „pełnią życia”.
Skąd bierze się pragnienie śmierci? Choć decyzja o odebraniu sobie życia może być racjonalna, najczęściej jest wyrazem poważnych problemów emocjonalnych. Najogólniej zamachy samobójcze można podzielić na przemyślane i często od długiego czasu planowane, lub będące wynikiem decyzji podjętych spontanicznie, pod wpływem nagłego impulsu lub splotu niefortunnych okoliczności.
Depresja

Niebezpieczna poprawa samopoczucia
Zamachy samobójcze, będące wynikiem głębokiej depresji są szczególnie niebezpieczne – ponieważ skutkują największą śmiertelnością, a krytyczny dla samobójstwa moment to, paradoksalnie, czas poprawy po najgłębszym stanie depresyjnym – wtedy osoba ma w sobie wystarczająco siły i energii, by pragnienie śmierci zamienić w działanie.
Nagły impuls

Nie bagatelizować sygnałów
Niezależnie od tego, czy pragnienie odebrania sobie życia ma charakter bardziej trwały czy też wiąże się z sytuacją i impulsem, większość osób przeżywa wokół tej decyzji mieszane uczucia – często balansuje na granicy życia i śmierci czekając na ratunek ze strony innych. Na każde 10 osób, które odebrały sobie życie, 8 dawało wyraźne ostrzeżenia. Dlatego nigdy nie należy bagatelizować takich sygnałów wysyłanych przez naszych bliskich i z powagą traktować wszystkie objawy depresji.
Udzielać wsparcia
Nie mówić, by ktoś przestał wyolbrzymiać swoje problemy i „wziął się w garść” tylko starać się zrozumieć jego sposób doświadczania rzeczywistości i udzielić wsparcia. Warto zachęcać do korzystania z profesjonalnej pomocy psychoterapeutycznej, a w przypadku, gdy osoba ujawnia gotowy plan samobójczy natychmiast zgłosić się z nią na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Jeśli w sytuacji bezpośredniego zagrożenia samobójstwem drugi człowiek odmawia przyjęcia pomocy należy niezwłocznie powiadomić policję.
Agata Brzezińska
– psycholog, psychoterapeuta, www.psychoterapeuta-
legionowo.pl,
507 064 403

Napisz komentarz
Komentarze