Najpierw rozkopano chodniki, później nawierzchnie jezdni. Ponadto przy skrzyżowaniu Olszankowej i Jana Pawła powstała wielka dziura, którą zasypano tylko żwirem. W efekcie można tam urwać zawieszenie w samochodzie, a przy każdym deszczu w dziurze stoi woda.
Zastrzeżenia budzi także sam sposób prowadzenia prac. Jak poinformował nas jeden z mieszkańców, przed kilkoma dniami potrzebna była nawet interwencja Straży Miejskiej. Powodem było wykonanie wykopów jednocześnie po obu stronach drogi, co zmusiło dzieci uczęszczające do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Legionów Polskich 1914-1918, do marszu ruchliwą ulicą obok przejeżdżających samochodów. Sytuacja ta powtarza się niemal codziennie. - Po jednej stronie chodnika stoi znak przejście drugą stroną ulicy z powodu głębokich wykopów, a po drugiej stronie ulicy znaku nie ma, ale za to jest wykop, który blokuje przejście - informuje nas mieszkaniec. Czekamy na wyjaśnienia ratusza.
red.

Napisz komentarz
Komentarze