Zarząd KS Legionovia KZB Legionowo również działał błyskawicznie. Dzień po kulturalnym rozstaniu się z Wieczorkiem, przy ul. Parkowej pojawił się nowy szkoleniowiec – Mirosław Jabłoński.
Warszawiak, trener doświadczony (rocznik 1950), z jeszcze większym praktyką w pracy z różnymi klubami niż jego poprzednik. Sam też oczywiście kopał piłkę. Był obrońcą, czasami pomocnikiem i chociaż jest wychowankiem warszawskiej Legii w seniorach klubu przy Lazienkowskiej nie wystąpił.

Pracę szkoleniową rozpoczął w kuźni warszawskich talentów, czyli w stołecznej Agrykoli. Prowadził też młodzieżowe reprezentacje kraju (U–16 i U–18). Zasiadał na ławkach trenerskich m.in. takich uznanych firm krajowych jak Polonia Warszawa, ŁKS czy Wisła Płock, Zagłębie Lubin, Amika Wronki. Pracował także w warszawskiej Legii. Najpierw jako asystent Pawła Janasa, potem Władysława Stachurskiego i w czasie choroby tego drugiego prowadził legionistów wraz z Lucjanem Brychcym. Finałem tej współpracy był Puchar Polski zdobyty przez Legię za sezon 1996/97.Dodajmy może tylko, że M. Jabłoński w swojej bogatej przygodzie z futbolówką, spróbował też roli działacza klubowego (w Zagłębiu Lubin).
Ostatnio pan Mirosław, znany w środowisku piłkarskim pod sympatycznym pseudonimem – „Jabłuszko”, pracował w pierwszoligowym Stomilu Olsztyn. Na legionowską „Maracanę” trafił więc szkoleniowiec z bogatym doświadczeniem, takim samym warsztatem trenerskim i trzeba mieć nadzieję, że nowy trener, podobnie jak w innych klubach, odciśnie swoje piętno na grze naszych piłkarzy, zyska uznanie legionowskich działaczy i kibiców. Pierwsze brawa już zebrał za zwycięstwo Legionovii nad Rozwojem Katowice.
JERZY BUZE

Napisz komentarz
Komentarze