Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 20:14
Reklama
Reklama

DZIWIĘ SIĘ. Czy „bijemy się” o złotą patelnię?

DZIWIĘ SIĘ. Czy „bijemy się” o złotą patelnię?
14925771_758367407634793_395549654189422156_n
Na murze otaczającym jednostkę wojskową nasze władze postanowiły stworzyć mural. W dodatku mural nie byle jaki, bo jakże by inaczej – patriotyczny. Ma on przedstawiać w formie komiksowej najważniejsze bitwy polskiego oręża. Mural ma być oczywiście najdłuższy w Europie albo i na świecie.

Można powiedzieć, że to fajna inicjatywa i dobry pomysł na zagospodarowanie powierzchni ogrodzenia, która inaczej, prędzej czy później, zostałaby zapełniona mniej podniosłymi napisami. Szkoda tylko, że zadania tego nie oddano w ręce lokalnych twórców i młodzieży. Być może byłaby to dla nich prawdziwa lekcja historii i patriotyzmu.

W wielu miastach wydziela się bowiem takie miejsca, gdzie mogą realizować się miejscowi graficiarze i inni twórcy ulicznej sztuki. Zarówno ci z zacięciem artystycznym, jak i ci, którzy w bardzo prostych formach muszą wyrażać to co czują. Dzięki temu przejawy ich twórczości rzadziej pojawiają się na fasadach bloków i kamienic. Zapewne też namalowany przez nich mural miałby większe szanse przetrwania w niezmienionej formie.

U nas jednak wyłożono publiczne pieniądze i sprowadzono artystów parających się tego rodzaju sztuką. Najwyraźniej chodziło o uzyskanie efektu, którym będzie można się pochwalić, a nawet wpisać go do jakiejś księgi rekordów. W końcu działania na pokaz to nasza lokalna specjalność. Dzięki temu będzie można też ogłosić kolejny sukces i ocieplić nadszarpnięty wizerunek rządzących, którzy oczywiście będą fotografować się pod tym płotem.

Słyszałem też, że władzom chodziło nie tyle o mural, ile o to by jakkolwiek zamalować mur, który widzą wszyscy przejeżdżających pociągiem przez Legionowo podróżni. Podobno bano się, że mogą pojawić na nim jakieś nieprawomyślne napisy wskazujące, co naprawdę myślą tutejsi mieszkańcy.

To posunięcie władz, jakoś by mnie nie zdziwiło. W końcu starają się one kontrolować wszelkie sfery życia. Lubią też wpływać na to, co ludzie myślą i piszą. Smutne jednak może być miasto, gdzie nawet napisy na murach objęto kontrolą...

Maciej Lerman

[email protected]

Fot. Legionowo Porusza


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Stanisław 11.11.2016 10:27
Mi się ten bohomaz zdecydowanie nie podoba. Czy nie jest to robienie z kiepskiego malarstwa sensacji na siłę :-(

Marko_o 11.11.2016 08:27
Panie Macieju Lerman czy Pan naprawde wierzy w to co pisze? Ile w tym dziennikarstwa a ile realizacji prikazu od naczelnego aby przy każdej nadażającej się okazji używając każdych możliwych środków walić we władze samorządowe. Niech Pan jeszcze raz przeczyta swoj artykuł i zastanowi sie ile jest wart, jaką niesie treść, co wnosi do dyskusji.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama