W dniu 1 stycznia 1999 r. fragmenty prywatnych działek, które były zajęte pod drogi publiczne, na podstawie ustawy o reformie administracji publicznej, przeszły na własność jednostek samorządu, w tym Gminy Legionowo. Ich właściciele mogą ubiegać się o odszkodowania, pod warunkiem, że złożyli odpowiedni wniosek w okresie od 1 stycznia 2001 r. do 31 grudnia 2005 r.
Trybunał nakazał płacić
Zawiła procedura oraz opór gmin przed wypłacaniem odszkodowań spowodowały, że pierwsze odszkodowania np. w Legionowie zostały wypłacone dopiero w połowie 2009 r. Wcześniej władze miasta wszelkimi sposobami usiłowały uniknąć tego obowiązku. Między innymi zwróciły się do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie, że przepisy nakazujące wypłaty odszkodowań dla byłych właścicieli są niezgodne z Konstytucją. Wyrok Trybunału z 19 maja 2009 r. był jednak dla władz Legionowa niekorzystny. Dlatego pierwsze odszkodowanie Legionowo wypłaciło już kilka miesięcy później.
Wypłacono 1/3 odszkodowań
Od tamtego momentu do tej pory, a więc przez 7 lat, Gmina Legionowo wypłaciła odszkodowania ustalone łącznie w 379 decyzjach administracyjnych. Do początku września 2016 r. suma wypłaconych odszkodowań wyniosła 23 mln 853 tys. zł Warto jednak przypomnieć, że wszystkich wniosków o odszkodowania wpłynęło ok. 1200, a więc 3 razy więcej. Ich realizacja może jeszcze długo potrwać, ponieważ dotychczas średnio wypłacano ok. 60 odszkodowań rocznie.
Nie pomagają byłym właścicielom
Władze nie spieszą się również z wypłatami, a często także je utrudniają. Prezydent miasta Legionowo w 176 przypadkach skorzystał z przysługującego mu prawa do wniesienia odwołań od decyzji starosty legionowskiego ustalających odszkodowania. W 51 przypadkach prezydent kwestionował również decyzje wojewody mazowieckiego stwierdzające przejście działek zajętych pod drogi publiczne na własność Gminy Legionowo. Łącznie prezydent skierował także 112 skarg do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz 60 skarg do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Maciej Lerman

Napisz komentarz
Komentarze