Jak dotąd, jeszcze nigdy w Telewizji Polskiej nie padły tak ostre słowa pod adresem rządzących Legionowem. Nieoczekiwanie nasze miasto stało się negatywnym bohaterem materiału wyemitowanego 17 października o godz. 22.05 w pierwszym programie telewizji (link do materiału znajduje się na stronie toiowo.eu).
Negatywny przykład Legionowa
Audycja dotyczyła nieprawidłowości w spółdzielniach mieszkaniowych, a Legionowo posłużyło w niej jako przykład. Z programu „Chodzi o pieniądze” ponad pół miliona telewidzów dowiedziało się, że Legionowo jest najgęściej zaludnionym miastem w Polsce. Natomiast SML-W jest jedną z największych spółdzielni mieszkaniowych, której władze, w dodatku, działają wbrew interesom lokatorów. Między innymi poprzez dogęszczanie zabudowy i obniżanie w ten sposób komfortu życia mieszkańców. Telewidzowie w całej Polsce dowiedzieli się też od przedstawicieli Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów o podejrzanych układach panujących w SML-W, o których piszemy od kilku miesięcy.

Dbają tylko o własny interes
– Miliony Polaków co miesiąc płacą za mieszkanie na konta spółdzielni mieszkaniowych. A prezesi powinni nimi zarządzać gospodarnie, mając na uwadze interes mieszkańców. W praktyce jednak zarządzający spółdzielniami często dbają głównie o własny interes. – mówił prowadzący program Jacek Łęski. Jako przykład przywołano sposób rozdziału atrakcyjnych lokali usługowych budowanych przez spółdzielnię. – Zarząd spółdzielni, a u nas to właściwie pan prezes Rosiak, sam decyduje komu przydzielać lokale budowane w trybie spółdzielczym, czyli po kosztach budowy – mówił przed kamerami Jacek Jaglak ze Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów (SLL).

Rodzinne interesy Prezydenta i Prezesa
Okazało się, że najatrakcyjniejsze z tych lokali położone przy ul. Piłsudskiego, po cenach o ponad połowę niższych od cen rynkowych (5700/m2 zamiast 16000/m2), trafiły do rodzin prezesa SML-W Szymona Rosiaka oraz prezydenta miasta Romana Smogorzewskiego. – Dwa lokale pan prezes przydzielił swojemu synowi i dziwnym trafem lokal znajdujący się w sąsiedztwie nabył pan prezydent miasta Legionowo – kontynuował Jacek Jaglak. Lokale te zostały połączone i obecnie wynajmowane są bankowi za kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, za każdy z nich. Przy okazji dziennikarze TVP1, powołując się na wcześniejsze publikacje ToiOwo, ustalili że prezydent Smogorzewski w ogóle miał niezwykłe szczęście do nabywania nieruchomości po atrakcyjnych cenach tak, że ich wartość rosła czasem nawet 10-krotnie. W efekcie jego majątek zaledwie w ciągu 7 lat wzrósł z 1,5 mln zł do ponad 6,5 mln zł, co lokuje go na topie listy najbogatszych polskich samorządowców.
Układ rządzi i rozdziela stanowiska
Inni członkowie Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów mówili przed kamerami kamerami telewizji, że największym problemem w Legionowie jest to, iż szeregowy członek spółdzielni nie ma żadnego wpływu na działania i decyzje władz SML-W. Wyszło też na jaw, że w spółdzielni niektóre osoby pełnią podwójne funkcje. Jednocześnie są członkami Rad Osiedli oraz Rady Nadzorczej i w ten sposób sami się kontrolują. – Próbowaliśmy odwołać 5 członków Rady Nadzorczej, którzy pełnią podwójną rolę. Nie udało się nam nikogo odwołać – mówił Janusz Baranowski z SLL.
Podobnie zresztą wygląda sytuacja z kontrolą całej spółdzielni. Organem powołanym do jej kontroli jest Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP. Jednak w jego władzach jako wiceprzewodniczący zasiada właśnie prezes legionowskiej spółdzielni, Szymon Rosiak.
Ten układ, trzyma się mocno
Ludzie, którzy podejmowali jakieś działania są zrezygnowani. Ci którzy chodzili na walne zgromadzenia spółdzielni stwierdzili, że nie ma to sensu. Wokół prezesa jest elita, jest dwór, który korzysta z dobrodziejstwa obecnego zarządu. – To są ludzie, którzy przychodzą na Walne Zgromadzenie Spółdzielców i głosują tak, jak im prezes przykaże – mówił Cezary Orłowski z SLL. Warto dodać, że prezes Rosiak jest także przewodniczącym rady powiatu legionowskiego, a niektórzy funkcjonariusze spółdzielni są jednocześnie radnymi w Legionowie. Telewizyjna relacja z Legionowa zakończyła się humorystycznym akcentem. Okazało się bowiem, że nawet w samej spółdzielni nikt już nie pamięta, jak długo obecny prezes zajmuje to stanowisko.
KAROL KRAWCZYK
Więcej na ten temat przeczytasz:
LEGIONOWO. O problemach legionowskich spółdzielców w TVP1
LEGIONOWO. Protest przeciwko nadajnikom w TVP
LEGIONOWO. Protest przy Broniewskiego w TVP INFO
LEGIONOWO. Dworzec absurdów w „Kurierze Mazowieckim”

Napisz komentarz
Komentarze