Stowarzyszenie Legionowskich Lokatorów (SLL) odniosło się do dokumentów, które wyznaczają kierunki rozwoju gminy, takich jak:
„Zaktualizowana Strategia Rozwoju Gminy Miejskiej Legionowo do 2015 roku”,
„Lokalny Program Rewitalizacji Miasta Legionowo na lata 2007–2025”, „Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Miejskiej Legionowo”, „Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Legionowa”.
Słabe strony Legionowa
Okazuje się, iż wszystkie te zagadnienia, jakie przedstawiliśmy w naszym

– miasto podzielone jest liniami komunikacyjnymi, co utrudnia sprawną komunikację (brak jest bezpiecznych estakad lub tuneli pozwalających na bezkolizyjny ruch kołowy i pieszy),
– odczuwalny jest brak szpitala,
– konieczny jest rozwój w zakresie usług opieki nad dziećmi (żłobki),
– brak kanalizacji deszczowej,
– niedostateczna liczba ogólnodostępnych miejsc parkingowych,
– zły stan dróg i chodników,
– brak ścieżek rowerowych,
– niska jakość przestrzeni publicznej
– niewystarczający poziom infrastruktury rekreacyjno-sportowej,
– małe powierzchnie terenów urządzonej zieleni miejskiej, w tym parków.
Plany poprawy sytuacji
Cele jakie sobie postawiono, aby rozwiązać powyższe problemy (chociaż nie wszystkie i nie te najważniejsze), miały być ambitne:
– dla zabudowy szpitala wyznaczono obszar w rejonie ulicy Grudzie,
– remonty dróg i chodników,
– budowa ścieżek rowerowych,
– modernizacja osiedlowych ciągów komunikacyjnych,
– budowa nowych miejsc parkingowych,
– zagospodarowanie terenów osiedlowych z wprowadzeniem nowych funkcji (wprowadzenie funkcji sportowo–rekreacyjnych oraz społecznych na osiedlach),
– zachowanie w ramach nowego zagospodarowania znacznego udziału terenów biologicznie czynnych,
– ograniczenie intensywności zabudowy,
– planuje się zmiany przeznaczenia części terenów leśnych na tereny o funkcji rekreacyjno–wypoczynkowej.
Efekt miał być doskonały: – podniesienie jakości życia mieszkańców. Zauważyć przy tym należy, że dokumenty te powstały w latach 2006–2008, czyli 8–10 lat temu. Jaka jest rzeczywistość możemy ocenić to sami. Dodać tutaj należy, że obecna „Strategia Rozwoju Gminy Miejskiej Legionowo do 2015 roku” przestała obowiązywać prawie rok temu, a nowa nie została dotąd uchwalona!

Realizacja planów
Pomimo nakreślenia, wyżej wskazanych, ambitnych planów, radni ostatecznie uchwalili coś wręcz przeciwnego:
– minimalny wskaźnik powierzchni biologicznie czynnej w zabudowie wielorodzinnej będzie wynosił 25 proc. (wcześniej wynosił 40 proc.),
– warunki realizacji miejsc parkingowych dla zabudowy wielorodzinnej będą wynosić 1 miejsce / 1 mieszkanie (wcześniej wynosiły 1,5 miejsca / 1 mieszkanie),
– zabudowa wielorodzinna rozwijana będzie poprzez wykorzystanie rezerw terenowych w osiedlu Piaski oraz poprzez dogęszczenie istniejącej zabudowy wielorodzinnej w obszarach osiedla Jagiellońska i Sobieskiego.
Zadania Rady Miasta
Rada Miasta jest organem stanowiącym i kontrolnym. Do jej wyłącznej właściwości należy m.in.:
– uchwalanie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego,
– uchwalanie programów gospodarczych, a także:
– stanowienie o kierunkach działań prezydenta oraz przyjmowanie sprawozdań z jego działalności.
Można zatem stwierdzić, że efektem jej prac powinny być przyjęte roczne i całościowe raporty i sprawozdania Prezydenta Miasta, któremu powierzono do wykonania i realizacji uchwalone przez nią plany, programy czy strategie. Oczywiście nic takiego nie istnieje. Jedynym takim dokumentem jest „Sprawozdanie o stanie gminy miejskiej Legionowo za lata 2011–2014”. Nie wyjaśnia on jednak dlaczego nie zostały zrealizowane wszystkie zaplanowane inwestycje oraz jakie były tego przyczyny. Dlaczego więc radni zrezygnowali ze swoich kompetencji?
Kto zasiada w Radzie Miasta?
Odpowiedzią na to pytanie może być skład obecnej Rady Miasta. Otóż na 23 radnych 15 osób, czyli większość, to klub Porozumienie Prezydenckie – w tym przypadku sytuacja jest oczywista. Tu rządzi król, a nie dwór, a radni mają być mierni, bierni ale wierni. Kolejne 5 osób to klub NMNS – to ci, którzy mają obecnie patrzeć władzy na ręce. Ciekawe gdzie patrzyli wcześniej ? Dziwi to tym bardziej, że są klubem mniejszościowym – „opozycją”, która jest w opozycji, ale do własnego prezesa. A może chodzi o przyznawane inicjatywy lokalne ? Ostatnie 3 osoby należą podobno do grona właściwych opozycjonistów – niestety bez żadnego konkretnego pomysłu na działanie. Prowadzenie własnego bloga czy rozrzucenie od czasu do czasu ulotek do skrzynek pocztowych to zdecydowanie za mało.
Jak zachowują się radni?
Na zakończenie przytoczymy kilka przykładów wypowiedzi i zachowań niektórych radnych:
Agnieszka Borkowska (Porozumienie Prezydenckie)
– w czasie protestów przeciwko „dogęszczaniu” osiedla Jagiellońska pełniła podwójną rolę, co było ewidentnym konfliktem interesów: jako radna oraz jako pełnomocnik zarządu SML-W. Czyje interesy reprezentowała: mieszkańców czy Prezesa spółdzielni? Wyjaśnienie jest banalnie proste, a wystarczy zajrzeć do oświadczenia majątkowego pani radnej. Po prostu Prezes płaci więcej.
– już po protestach zwróciła uwagę, że nie tylko SML-W odpowiada za dogęszczanie miasta, ale również prywatni deweloperzy. Zapomniała dodać, że to radni uchwalili plany umożliwiające dogęszczenia oraz pozwolili na sprzedaż miejskich działek deweloperom.
Janusz Klejment (Porozumienie Prezydenckie, przewodniczący Rady Miasta)
– po protestach przeciwko „dogęszczaniu” osiedli Jagiellońska i Piaski zasugerował, że można by zmienić m.p.z.p. dla co niektórych gruntów, co skutecznie zatrzymałoby wciskanie kolejnych bloków pomiędzy już istniejące.
– następstwem tej wypowiedzi było uchwalenie „dogęszczenia” osiedla Sobieskiego, jak się okazało niezgodne z prawem czego następstwem było unieważnienie uchwały przez wojewodę. Nie ma jednak rzeczy niemożliwych – już trwają prace nad zmianą m.p.z.p. dla osiedla Sobieskiego.
radni stowarzyszenia NMNS (Nasze Miasto Nasze Sprawy)
– na początku września zapraszali mieszkańców do składania pomysłów na projekty inwestycyjne w ich okolicy na rok 2017. Trochę dziwne, że radni nie znają problemów w swoich okręgach. W dodatku taka propozycja dopiero na kilka dni przed upływem terminu?
Artur Żochowski (Porozumienie Prezydenckie)
– nie chcąc być gorszym radnym również na początku września zapraszał swoich wyborców do składania pomysłów na projekty inwestycyjne w ich okolicy do budżetu... ale na 2016 rok. Strasznie musi być zapracowany. Jak ten czas leci.
Danuta Ulkie (Nasze Miasto Nasze Sprawy)
– niedawno przed kamerami LTV stwierdziła, że mamy w końcu prezydenta wszystkich mieszkańców. Prawdziwy sukces po 14 latach sprawowania urzędu. Gratulacje! Wypadałoby jednak zapytać czyim był prezydentem wcześniej?
Legionowscy radni powinni pamiętać, że król jest nagi, ale bogaty, a oni mogą pozostać z przysłowiową ręką w nocniku.
Janusz Baranowski
Stowarzyszenie Legionowskich Lokatorów

Napisz komentarz
Komentarze