– Mogli zrobić w tym miejscu parking, bo wzdłuż torów brakuje już miejsca dla samochodów, a oni przehandlowali komuś tę działkę razem z chodnikiem – twierdzi pan Janusz z III Parceli. Zapytaliśmy więc rzeczniczki ratusza, czy działka ta rzeczywiście została sprzedana. – Działka ta należała zawsze do prywatnych właścicieli, którzy dopiero teraz postanowili ją ogrodzić – odpowiedziała nam Tamara Mytkowska, rzeczniczka ratusza. Naszym zdaniem jednak sprawa ta dalej jest niejasna. Nie wiemy bowiem, dlaczego gmina zbudowała najpierw drogę, a potem chodnik na prywatnej działce. I dlaczego potem nie wykupiła tej działki, gdy okazało się, że może być ona potrzebna, na przykład pod budowę parkingu, chodnika albo placu zabaw, którego brakuje w okolicy.
JK

Napisz komentarz
Komentarze