Póki co naszym szczypiornistom rozgrywki układają się dobrze. Wgrywają pojedynki w swojej, granatowej grupie (z Pogonią Szczecin i Chrobrym Głogów) zbierając za to punkty bonusowe, ale... Porażka jedenastoma bramkami z Zagłębiem może być ostrzeżeniem, że coś w grze teamu trenerów M. Motyczyńskiego i M. Smolarczyka jeszcze zgrzyta. To dopiero początek rozgrywek, a przed naszym zespołem teraz wyjazd do Kwidzyna (też grupa granatowa), mecz z płocczanami i przyjazd do Legionowa zespołu Meble Wójcik Elbląg. Ten mecz może być takim papierkiem lakmusowym, pokazującym o co powalczą nasi szczypiorniści w tym sezonie.

Sobotnie zwycięstwo nad Chrobrym Głogów oczywiście cieszy, zwłaszcza w kontekście problemów kadrowych legionowian w tym meczu. Nie zagrali narzekający na kontuzje i dolegliwości Jakub Łucak i Paweł Gawęcki, tylko epizodycznie na parkiecie pojawiał się legionowski bombardier numer jeden – Witek Titow. Mimo tych widocznych gołym okiem absencji w sile ofensywnej i konieczności innego ustawienia drużyny, gospodarze potrafili, choć początek był nerwowy, "ustawić" sobie mecz. Wypracowali klika bramek przewagi (4-1, 9-4, 16-8, 19-13, 28-21) i pilnowali jej do zakończenia spotkania.

Duża w tym zasługa liderującego w tym meczu legionowianom Michała Prątnickiego, wspierających go rzutowo Anatonio Pribanicia i Wojciecha Gumińskiego (obaj po osiem bramek) oraz bramkarza Tomislava Sojkovicia. To oni ciągnęli grę naszej drużyny, sprawili, że nie wymknęla się ona spod legionowskiej kontroli. Co prawda doskonale znany legionowskim kibicom trener drużyny przyjezdnej, Jarosław Cieślikowski narzekał po spotkaniu na pracę sędziów, ale...

Doświadczony zespół Chrobrego od początku sezonu ma problemy przede wszystkim ze swoją grą (trzy kolejne porażki: 23-29 z Gwardią Opole, 27-41 z Górnikiem Zabrze, 26-31 z KPR legionowo) .Chociaż w Legionowie Chrobry walczył ambitnie do samego końca i dzięki m.in. dobrej postawie 34-letniego Mariusza Gujskiego, głogowianom udało się trochę zmniejszyć straty (ba, wygrali drugą połowę dwoma bramkami), na więcej po prostu w Legionowie nie było ich stać. Dyktowanie warunków gry w tym meczu ani przez moment nie było zagrożone.

KPR RC Legionowo - Chrobry Głogów 31-26 (18-11). KPR: Stojković - Ignasiak, Prątnicki (6), Mochocki, Suliński (1), Kasprzak (2), Kowalik (1), Pribanić (8), Titow (3), Ciok (2), Gumiński (8) .
Dla gości najwięcej goli w tym meczu zdobyli: 8 – Gujski, po 3 – Sadowski, Sićko" Kubała.
JERZY BUZE

Napisz komentarz
Komentarze