Ich zdaniem to kolejna fuszerka inwestora czyli władz miasta. - Jak gdyby robót nie można było skoordynować i zainstalować kabli w czasie budowy drogi czyli jeszcze przed położeniem chodnika – narzekali mieszkańcy. Jak ustaliliśmy sprawcą zamieszania tym razem nie jest urząd miasta ale NCK, które jest inwestorem budowy przyłącza energetycznego PGE. Okazuje się, że wykonawca wystąpił o zajęcie pasa drogowego w celu budowy przyłącza już po wybudowaniu chodnika.
JK

Napisz komentarz
Komentarze