WOJCIECH DOBROWOLSKI
[email protected]
Niedawno pisaliśmy o tym, że Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko–Własnościowej (SML–W) wystąpił o zawieszenie postępowania ws. wydania pozwolenia na budowę bloku przy ul. Broniewskiego, na działce nr 230, pomiędzy parkingiem, a blokiem nr 7.

Zastanawialiśmy się czy przypadkiem prezes SML–W Szymon Rosiak, nie wziął sobie do serca opinii mieszkańców, którzy od kilku lat sprzeciwiają się tej inwestycji. Okazuje się, że nic podobnego. W udzielonym wywiadzie prezes twierdził, że procedurę wstrzymano ze względów czysto praktycznych, a nawet pogodowych. SML–W zamierza wznowić procedurę pod koniec wakacji, a budowę bloku planuje rozpocząć w przyszłym roku.
Mieszkańcy węszą
Oczywiście przy okazji nie obeszło się bez złośliwości wobec protestujących mieszkańców. Z podległych ratuszowi i spółdzielni mediów dowiedzieliśmy się, że choć protestujący mieszkańcy „są czujni” i „prędko wywęszyli”, że SML–W wystąpiła do starosty z nowym wnioskiem, to ich radość jest przedwczesna. Zainteresowanie niezależnej prasy tą inwestycją nazwano oczywiście medialną nagonką. A organizacje, które zrzeszają mieszkańców okolicznych budynków, prezes nazwał „organizacjami protestanckimi”.
Kupcie se miejsca do parkowania
Prezes z drwiną wyrażał się także o mieszkańcach bloków nr 5 i nr 6, którzy obecnie parkują w miejscu, gdzie ma powstać spółdzielczy nowy blok. Twierdził, że „kupili sobie działkę od gminy po obrysie budynku” i dlatego sami są sobie winni. Zdaniem Szymona Rosiaka, spółdzielnia nie musi się martwić o komfort ich parkowania. – To niech se kupią miejsca do parkowania – stwierdził Rosiak.
Współpraca dla prywaty?
Prezes zapomniał chyba, że parking przy ul. Broniewskiego przed blokiem nr 7 zbudowało miasto. Powstał on m.in. właśnie dla mieszkańców boków nr 5 i nr 6, a jego otwarcia dokonał prezydent Roman Smogorzewski. Czyżby prezes i prezydent potrafili tylko współpracować, gdy chodzi o ich prywatne interesy, związane z przydzielaniem i wynajmowaniem atrakcyjnych lokali usługowych? Natomiast, gdy chodzi o interesy mieszkańców, ich współpraca okazuje się niemożliwa. WD.

Napisz komentarz
Komentarze