Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 27 czerwca 2026 20:38
Reklama

Refleksje po proteście mundurowych w dniu 12 maja

W Tygodniku nr 17 z dn. 21 – 27 kwietnia 2026 r. informowałem Państwa Czytelników o proteście byłych wojskowych (i nie tylko) który odbył się 12 maja przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Mimo ulewnego deszczu przybyło nas z całej Polski w wyznaczone miejsce około 1200 osób. Spotkałem kolegów z byłej 5 Saskiej Dywizji Pancernej z Gubina, a także z 15 Brygady Radioliniowo – Kablowej z Sieradza. Było to bardzo miłe spotkanie. O dziwo, przybyła bardzo mała reprezentacja byłych mundurowych z Legionowa, a z Zegrza gdzie mieściła się Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Łączności a obecnie Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki, Wojskowy Instytut Łączności , Wojskowe Zakłady Łączności, Składnica i wiele innych jednostek stawiły się tylko 4 osoby. To wstyd Panowie, siedzieliście w cieplutkich domach przed telewizorami popijając kawę  i myślicie że ten problem ktoś za was załatwi. 


 

Protest rozpoczął się punktualnie o .godz. 10.00. Zawyły syreny, trąbki, piszczałki i inne urządzenia wytwarzające przenikliwy dźwięk. Po odśpiewaniu hymnu i pieśni emerytów organizatorzy w krótkich słowach serdecznie podziękowali kolegom którzy przybyli na protest z najodleglejszych miejscowości  naszego kraju. Poinformowali nas także o celu protestu i pracach rządu. Nic nowego  nie powiedziano.  Ministerstwa: Obrony Narodowej, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  pracują w pocie czoła nad tym problemem, ale moim zdaniem jaka to praca ,skoro przedstawiciele wyżej wymienionych ministerstw  nie spotkali się ze sobą ani razu w ciągu 3 lat.
 

Oczywiście, nikt się z nami nie spotkał, a swoje postulaty jak zwykle dostarczyliśmy do Kancelarii Pana Premiera.  Protest odbywał się  bardzo spokojnie. Ktoś zdetonował petardę ale bardzo szybko został wyeliminowany  przez nasze służby porządkowe.
 

Odniosłem też wrażenie że niektórzy koledzy przyjechali walczyć o swoje nie znając genezy problemu. Dlatego też przypominam ,że .w 1998 r. przegłosowano w Sejmie większością głosów tą haniebną ustawę, gdzie żołnierzy podzielono na dwie grupy:, tą lepszą i tą gorszą. Ukarano moim zdaniem tą grupę, która uczestniczyła w Stanie Wojennym. ( całe szczęście, że nie zabrano nam stopni wojskowych). 
Przypominam , że w Sejmie w tym czasie większość  stanowiła Akcja Wyborcza Solidarność wraz z Unią Wolności i częścią Ruchu Odbudowy Polski. Opozycję reprezentowały: Sojusz Lewicy Demokratycznej i Polskie Stronnictwo Ludowe. Premierem był  Pan prof. Jerzy Buzek.  W 1999 r. zgodnie z wymogami UE  wprowadzono kapitałowy system emerytalny dla wszystkich obywateli ( w tym mundurowych) w wyniku którego  odprowadzamy składki 19,52% wynagrodzenia. ale pozostawiono  zapis z poprzedniej epoki z którego wynika że ci co mają emeryturę mundurową do tej z ZUS-u nie mają prawa. Prosty człowiek powie, że to oszustwo i złodziejstwo, a prawnik, że to naruszenie prawa.
 

Według sondażu przeprowadzonego po pierwszym proteście ponad 70% społeczeństwa popiera  nasze żądania a tylko niecałe 20% jest zdecydowanie przeciwne. Uważają oni że emeryci mundurowi i tak mają wysokie emerytury i niech tak zostanie jak było do tej pory. Oświadczam więc z całą odpowiedzialnością, że ci co odeszli 20 – 25 lat temu mają emerytury poniżej średniej krajowej. Inni natomiast -  nazwę ich jednokomórkowcami uważają, że skoro nie ma wojny to wojsko siedzi sobie w koszarach , nic nie robi i wszelkie „dodatki” im się nie należą.  Tylko niecałe 6% społeczeństwa  nie ma na ten temat zdania. 
 

Nadmieniam, że obowiązujące przepisy akceptują taki stan bezprawia i rządzący  doskonale o tym wiedzą, bo np:
- jedni są zwolnieni z płacenia składek emerytalnych (np. emeryci prowadzący działalność gospodarczą)
-drudzy np. rolnicy, księża, celnicy no i oczywiście politycy (europosłowie, posłowie do Sejmu czy senatorowie)  mają możliwość  pobierania dwóch emerytur
 

Nie chcemy łaski ani przywilejów, nie chcemy żeby  Budżet Państwa do nas dokładał, ale chcemy odzyskać swój kapitał emerytalny zgromadzony wielkim wysiłkiem. W moim przypadku to 350 tys. zł. ale wielu z nas ma kapitał wynoszący ponad 1,5 mln.

Dlatego też: DZIAŁAJĄC NA PODSTAWIE ART.63 KONSTYTUCJI RP, ŻĄDAMY RÓWNEGO TRAKTOWANIA UBEZPIECZONYCH I ZRÓWNANIA PRAW EMERYTALNYCH PRACUJĄCYCH EMERYTÓW MUNDUROWYCH I PŁACĄCYCH SKŁADKI  EMERYTALNE  DO ZUS  Z INNYMI POMIOTAMI
 

Jerzy  Dąbrowski
Emerytowany oficer Wojska Polskiego, łącznościowiec podróżnik, motocyklista, uczestnik i organizator Międzynarodowych Motocyklowych Rajdów Katyńskich
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama