Państwowa Straż Pożarna jeszcze nie podsumowała wszystkich interwencji, ale na chwilę obecną mówi się o 134 wyjazdach. Strażacy wyjeżdżali głównie do połamanych drzew, które tarasowały drogi i zagrażały bezpieczeństwu ludzi. Większość interwencji miała miejsce w piątek oraz w trakcie weekendu.
Wiejący z dużą prędkością wiatr łamał drzewa, które bardzo często zrywały linie energetyczne, zrywał szyldy i fragmenty dachów. Jedno z drzew w pobliżu zbiegu ulic Jagiellońskiej i Kościuszki o mało nie przewróciło się na stragany z owocami i warzywami. Na szczęście nikomu nic się nie stało. W innych częściach miasta, gdzie ucierpiały linie energetyczne przerwy w dostawie prądu trwały niemal 48 godzin. Mieszkańcy narzekali, że były również problemy z dodzwonieniem się do zakładu energetycznego PGE. Skutkiem braku prądu według ich relacji jest m.in. popsuta żywność, która przechowywana była w lodówkach. PGE Dystrybucja, gdzie zwróciliśmy się z pytaniami, do zamknięcia numeru nie udzieliła nam odpowiedzi.
MaCh,
Fot. ML

Napisz komentarz
Komentarze