Z plakatów umieszczonych w różnych punktach miasta dowiadujemy się, że prezydent Roman Smogorzewski kolejny raz zajął II, a Legionowo IV miejsce w jakimś tam rankingu. Niestety okazało się, że kolejność miejsc w tym rankingu ustalano na podstawie danych liczbowych oraz ankiet, które wypełniali sami zainteresowani, czyli urzędy. Żadnego wpływu na wynik nie mieli więc ci najważniejsi czyli mieszkańcy Legionowa. Zapewne nie było tam również takich rubryk jak naginanie i łamanie prawa. A z pewnością nie brano pod uwagę takich kryteriów jak ilości spraw w prokuraturze przeciwko rządzącymi oraz ilości postępowań prowadzonych przez Gminę przeciwko własnym mieszkańcom.
Jednak należąca do miejskiej spółki KZB, a jednocześnie finansowana przez ratusz gazeta od razu zamieściła zdjęcie Romana Smogorzewskiego w koronie z podpisem Roman I Wielki. O tym wątpliwym sukcesie, rozpisują się także w podniosłym tonie, inne finansowane z publicznych pieniędzy publikatory. Publikacje te nie mają niestety wiele wspólnego z tym, co myślą mieszkańcy.
Czy nie lepszym sposobem na zjednanie sobie przychylności wyborców, niż ciągłe sprzedawanie im kitu, jest rozpoczęcie spełniania ich postulatów, jak np.: wstrzymanie dogęszczania zabudowy, pozostawienie terenów zielonych, większa dbałość o środowisko, poprawa komunikacji i bardziej transparentne zarządzanie publicznym majątkiem?
PS

Napisz komentarz
Komentarze