Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 13:09
Reklama
Reklama

LEGIONOWO. Bajzel dewelopera – Uciążliwa budowa szeregowca

LEGIONOWO. Bajzel dewelopera – Uciążliwa budowa szeregowca
73705_79703
Budowa szeregowca przy ul. Kolejowej wyszła poza plac budowy niszcząc zieleń. Samochody parkują na miejskiej działce, przylegającej do ulicy, gdzie między drzewami wylano beton

Przy ul. Kolejowej, w pobliżu stacji kolejowej Legionowo Przystanek na ukończeniu jest budowa szeregowca dla 10 rodzin. W 2022 r., gdy przygotowywano teren pod budowe, na działce o pow. 1350 m2, wycięto wycięto 70 drzew. Natomiast były prezydent miasta Legionowo Roman Smogorzewski wydał wówczas decyzję zwalniającą dewelopera z opłaty za wycinkę w wysokości ponad 152 tys. zł. W zamian inwestor miał dokonać tzw. nasadzeń zastępczych. W międzyczasie doszło również do zmiany właściciela. Obecnie właścielem szeregowca w połowie jest brat byłego prezydenta, a obecnego starosty, a w połowie spółka, której ostatecznego właściciela, trudno jest ustalić.



Beton między drzewami

Okoliczni mieszkańcy zwrócili uwagę na dewastację miejskiej, zalesionej działki, przy okazji budowy szeregowca przy ul. Kolejowej. Okazuje się, że od kilku miesięcy samochody obsługujące budowę nie parkują na jej terenie, ale na przylegającej do ulicy działce, która należy do miasta. Pracownicy budowy, aby ułatwić sobie parkowanie, przy samych drzewach wylali nawet beton. Zdaniem mieszkańców, już widać skutki takiego zachowania, bo drzewa na miejskiej działce „marnieją w oczach”. Poza tym cała roslinność została tam rozjeżdżona i zniszczona przez samochody. Mieszkańcy przypominają, że to kolejny, związany tą inwestycją przykład niszczenia przyrody.

Suche kikuty zamiast drzewek

Jak już wspomnieliśmy, przygotowując inwestycję wycięto 70 drzew. Natomiast deweloper, aby uniknąć zapłacenia opłaty w wysokosci 152 tys. zł miał dokonać nasadzenia 305 drzewek. Drzewka te posadzono na terenie przylegającym do Placu Wodnego przy ul. Królowej Jadwigi. Niestety wszystkie sadzonki uschły. A przy okazji uszkodzono instalację zasilającą w wodę Plac Wodny. W efekcie nowe władze miasta zmieniły wczesniejszą decyzję i nakazały zapłacenie zawieszonej wczesniej opłaty w wysokości 152 tys. zł. Z ustaleń redakcji wynika, że opłata nie została do tej pory wniesiona, bo deweloper odwołał się do sądu.
Do sprawy będziemy wracać.

Paweł Szyling

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama