Reklama
Droga redakcjo, Od kilku lat piszecie ciągle, i słusznie, o dzikach w mieście Legionowie. Nie potrafiły sobie z tym poradzić przez ostatnich kilka lat nasze władze. Sam jestem za ochroną zwierząt i wiem, że ich obecność w mieście spowodowali ludzie wycinając lasy i niszcząc ich naturalne siedliska.
Jednak w sytuacji, kiedy w końcu te dzikie zwierzęta, nie tylko niszczą miejskie parki i trawniki ale zaczynają także zagrażać ludziom, a w szczególności dzieciom, uważam że problem ten powinien zostać rozwiązany, nawet drastycznymi metodami czyli eliminacją tych zwierząt.
W ostatnich miesiącach słyszałem jednak tylko o rozmaitych akcjach odstraszania i płoszenia dzików prowadzonych przez straż miejską. Wydawało się to całkowicie nieskuteczne, a niebezpieczeństwo ze strony watah dzików grasujących po szkolnych boiskach i placach zabaw dla dzieci było realne.
I nagle nastąpił cud. Od kilku dni, choć dużo spaceruję po mieście i niemal codziennie widziałem te zwierzęta, dzików w mieście już nie ma. Nie wiem co się stało, czy to skutek choroby ASF czy co innego? Faktem jest jednak, co warto odnotować w annałach, że w styczniu 2025 r. - dzik nie rządzi już w Legionowie.
Mieszkaniec
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze