Mieszkańcy z bloku nr 7 i nie tylko, stawili się na placu przy ul. Broniewskiego w Legionowie, aby ponownie zaprotestować przeciwko planom postawienia kolejnej „plomby” przez władze SML-W. Okazja ku temu była nie byle jaka, gdyż sprawę po TVP3 Warszawa, tym razem postanowili nagłośnić dziennikarze TVP INFO z programu „To jest temat”. Program jest realizowany na żywo z miejsca wydarzenia. Informuje o tym, co danego dnia przykuło uwagę widzów z całego kraju.
Jak słusznie zauważył jeden z mieszkańców, tradycyjnie na kolejny protest lokatorów bloków przy ul. Broniewskiego nie przybył prezes SML-W Szymon Rosiak. Jak nam tłumaczyła przedstawicielka SML-W i zarazem radna Agnieszka Borkowska prezes przebywa na urlopie. Na nasze pytanie, czy na spotkanie z mieszkańcami nie mógł przybyć jeden z dwóch wiceprezesów, odpowiedziała, że jeden się rozchorował, a drugi uczestniczy w debacie o bezpieczeństwie w miejskim ratuszu. Mieszkańcy odebrali to jako przejaw arogancji ze strony zarządu i braku odwagi spojrzenia ludziom w oczy. Lokatorzy oczekują rozmowy z osobą decyzyjną, a wedle nich odpowiednią osobą do rozmów jest właśnie prezes Rosiak.
Mieszkańcy nie chcą więcej dogęszczeń i dlatego coraz głośniej protestują przeciwko planom wstawienia kolejnej „plomby” przez SML-W na asfaltowym placu. Wielu uważa, że te tereny powinny zostać przeznaczone na parkingi i skwer zieleni. - Zostało wydane pozwolenie na budowę i ten budynek prawdopodobnie zostanie zbudowany. Gdybyśmy sprzedali działkę deweloperowi, a działka jest warta 5 mln zł, to deweloper na pewno nie rozmawiał by z Państwem. Odsunąłby się o tyle od granicy sąsiedniego budynku, ile pozwala mu prawo budowlane. Także nie ograniczałby budynku, ani jeżeli chodzi o kondygnacje, ani o liczbę miejsc. Budynek zaprojektowany liczy 72 mieszkania, podań na te mieszkania już mamy 120 – powiedziała Agnieszka Borkowska. Jak zapewniała radna, spółdzielnia prowadziła z mieszkańcami konsultacje i właśnie dlatego SML-W maksymalnie nie zabudowuje tego terenu.
- Chciałbym odnieść się do wypowiedzi przedstawicielki SML-W, że tu były jakieś konsultacje. Jaki wynik tych konsultacji, to chyba wszyscy widzimy i słyszymy – wskazał na zgromadzonych mieszkańców Bogdan Kiełbasiński, prezes stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy, który jednocześnie dodał, że wystąpił do Prezydenta Miasta Legionowo o udostępnienie kopi umowy na jakich zasadach SML-W użytkuje teren należący do miasta. – Może możliwe jest porozumienie między władzami spółdzielni, a władzami miasta, żeby to miasto wreszcie mogło zagospodarować ten teren zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców – dodał Kiełbasiński.
Mieszkańcy zapowiedzieli, że nie ustąpią. - Chcą nas jeszcze zamurować na stare lata? Nie dać nam odetchnąć? Bo pieniądze są ważniejsze niż my lokatorzy, którzy płacimy czynsz i utrzymujemy wszystkich urzędników spółdzielni. Do czego to jest podobne? – mówiła zdenerwowana pani Jadwiga. Jeszcze ostrzej na temat poczynań prezesa SML-W wypowiadali się pozostali spółdzielcy, którzy na końcu skandowali głośne hasła „Stop dogęszczaniu!”, czy „Precz z Rosiakiem!”.
TVP INFO „To jest temat”DARIUSZ BURCZYŃSKI








Więcej o tej sprawie przeczytasz:
„Precz z Rosiakiem!”

Napisz komentarz
Komentarze