Jedna z jednostek OSP na naszym terenie otrzymała właśnie nowoczesny pojazd z wysoką drabiną, mogącą sięgnąć nawet 10 piętra. Tymczasem na terenie jej działania najwyższe budynki sięgają co najwyżej 4 pięter. O podobnym sprzęcie, pomimo czynionych starań, tylko mogą pomarzyć zawodowi strażacy. A to oni, w przeciwieństwie do ochotników, wyjeżdżają do akcji ratunkowych na każde wezwanie, a nie wtedy, kiedy akurat żaden z nich nie pojedzie na ryby i zbiorą się w komplecie.
Wydaje się, że większą przydatność, a tym samym wyższość, zawodowców nad pospolitym ruszeniem, stwierdzono już dawno temu. Z jakiś powodów nowoczesne samoloty i czołgi nie trafiają w ręce harcerzy, ale do jednostek zawodowego wojska. Nie rozumiem, dlaczego inaczej jest w przypadku strażaków....
Paweł Szyling

Napisz komentarz
Komentarze