Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 07:24
Reklama
Reklama

Wybory europejskie – czy warto być w Unii?

Wybory europejskie – czy warto być w Unii?
download
Wybory do Parlamentu Europejskiego mamy już za sobą. Nie zakończyły się jednak dyskusje i spory pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami Unii Europejskiej.
Polska wstąpiła do Unii 1 maja 2004 r., jednak o samym, przystąpieniu dyskutowano już klika lat wcześniej. Większość od dziesięcioleci marzyła o tym, żeby wydostać się spod jarzma Związku Radzieckiego, mieszkać w wolnym, suwerennym kraju, korzystać z osobistych wolności, mieć w domu paszport i swobodnie poruszać się po świecie. Wybór wydawał się prosty albo przyłączymy się do Zachodu, do Unii Europejskiej, albo pozostaniemy pod wpływem i kontrolą związku Radzieckiego czy później Rosji. Przy naszym położeniu geograficznym, nie było i nie ma innej alternatywy.
Pomimo to, wielu miało obawy, czy poradzimy sobie na wolnym rynku, w konkurencji z zachodnimi - europejskimi koncernami, czy nas "nie wykupią" i "nie oszukają" Dlatego długo dyskutowano o warunkach naszego przystąpienia do zachodu, o okresach przejściowych, o dostosowaniu prawa, o otwarciu dla Polaków europejskich rynków pracy, o możliwości kupowania ziemi w Polsce przez cudzoziemców, o rolnictwie itd.
Pamiętam, co w tym czasie, w latach 90-tych XX wieku, podczas wykładu powiedział jeden z profesorów od prawa międzynarodowego. A brzmiało to mniej więcej tak: "Warunki na jakich mamy przystąpić do Unii, do tej zachodniej, bardziej cywilizowanej części Europy są dla mnie drugorzędne. Ważne jest abyśmy jak najszybciej się w tej Unii znaleźli".
Dalej przypomniał, że jak spojrzymy na dzieje tej części świata, czy Europy, to co kilkadziesiąt lat zawsze wybuchała tu jakaś zawierucha.  A po niej Europa dzieliła się na dwie części. Część zachodnią, gdzie ludzie żyli w dostatku i obowiązywały jakieś prawa oraz na część wschodnią, gdzie ludzie często żadnych praw nie mieli, gdzie była bieda, głód, gdzie eksterminowano całe narody, konfiskowano majątki, przesiedlano i zsyłano na przymusowe roboty miliony ludzi.
Na koniec Profesor wypowiedział słowa, które dzisiaj mogą wydawać się prorocze, choć wynikały zapewne tylko z wiedzy i znajomości historii: "A więc kiedy kolejny raz w Europie dojdzie do wojny czy innej zawieruchy, wolałbym abyśmy byli wtedy  po tej zachodniej - cywilizowanej, dostatniej stronie. Aby tym razem granica cywilizacji zachodniej  nie zamknęła się przed nami na Odrze albo Wiśle ale raczej na Bugu, albo gdzieś dalej na wschód...".

ML


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Victor 19.06.2024 13:06
warto być w unii suwerennych i równych państw, nie warto być w eurokołchozie pod zarządem niemieckich eurokratów i lewaków

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama