Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), Policja i Straż Miejska, co kilka miesięcy wkraczali na miejskie targowisko w celu kontroli, czy nie działają tam nielegalne salony hazardu.
Brak skuteczności
Naloty te na dłuższą metę nie były jednak skuteczne, pomimo że konfiskowano podczas nich automaty do gier hazardowych. Jak pisaliśmy kilka miesięcy temu, według mieszkańców, już po kilku godzinach od akcji służb, hazard odżywał na nowo. Podobnie było również w lutym br., kiedy na targowisku przeszukano 8 pawilonów oraz zarekwirowano 30 sztuk automatów do nielegalnych gier o wartości kilkuset tysięcy złotych.
Problem z hazardem
O coraz większym problemie w Legionowie, jakim jest hazard oraz handel nielegalnymi substancjami: narkotykami i dopalaczami mówi się od miesięcy. Budziło tez zdziwienie, że ta nielegalna działalność jest prowadzona na miejskim targowisku, zarządzanym przez miejską spółkę KZB. Mieszkańcy zwracali na to także uwagę podczas spotkania 23 maja z prezydentem Bogdanem Kiełbasińskim. Najwyraźniej na reakcję nie trzeba było czekać. Do kolejnego "nalotu" służb na targowisko doszło już w poniedziałek 27 maja.
Nalot i rozbiórka
Tym razem nie skończyło się tylko na konfiskacie automatów do nielegalnych gier hazardowych. W jednym z pawilonów znaleziono torebkę z substancją, którą uznano, że może być narkotykiem. Później okazało się, że była to metamfetamina. W następnych dniach wynajęta przez spółkę KZB firma przystąpiła do rozbiórki pawilonów, w których działały nielegalne salony gier. Jak wcześniej pisaliśmy, był to jedyny sposób na pozbycie się ich z targowiska. Pomimo wypowiedzenia umów przez KZB, właściciele pawilonów-salonów gier, nie chcieli wynieść się z targowiska. Dzierżawili oni grunt od miasta a pawilony były ich własnością. Dlatego 3 z nich zostały rozebrane, a 2 kolejne wywieziono w poniedziałek 3 czerwca.
RAMKA
KOMENTARZ REDAKCJI
Najwyraźniej w tym przypadku zmiana władzy pomogła. To co przez miesiące a nawet lata było niemożliwe, teraz udało się załatwić w kilka dni. Najwyraźniej, jak się chce rozwiązać problem, to okazuje się, że można...
Wojciech Dobrowolski

Napisz komentarz
Komentarze