Szanowni Państwo,
W ostatnim numerze „Gazety Miejscowej” (nr 16/723) opublikowana została odpowiedź na mój list do Prezydenta Romana Smogorzewskiego, ale sam list na łamach gazety już się nie pojawił. Redakcja nie zwróciła się również do mnie po jakiekolwiek informacje w opisywanej sprawie, a odpowiedź okrasiła komentarzem oceniającym moje działania. Jestem zdziwiony taką sytuacją, bo rzetelność dziennikarska zobowiązuje media do opisywania faktów, ocenę pozostawiając czytelnikom. Skoro jednak „Gazeta Miejscowa” opublikowała tę odpowiedź, czuję się w obowiązku naświetlić mieszkańcom sytuację również z mojego punktu widzenia.
W dniu 7 marca br. wysłałem pismo do Prezydenta Romana Smogorzewskiego z prośbą o pomoc i mediację w sporze mieszkańców Osiedla Jagiellońska z władzami Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie. Jak powszechnie wiadomo, mieszkańcy nie zgadzają się na budowę kolejnego bloku, tym razem w centrum osiedla na działce nr 230 przy ulicy Broniewskiego na terenach, które dotychczas wykorzystywane były na rekreację i wypoczynek. Spór ten trwa już ponad 2 lata, natomiast Spółdzielnia trwa przy swoim stanowisku i ostatnio rozpoczęła procedurę uzyskania pozwolenia na budowę. W efekcie konflikt się zaostrzył i mieszkańcy zmobilizowali się do działania. W czasie akcji protestacyjnej zorganizowanej w ostatnią niedzielę stycznia br. zebranych zostało ponad 700 podpisów przeciwko budowie bloku i polityce dogęszczania realizowanej przez SMLW. W ślad za tym, w imieniu protestujących mieszkańców wysłałem wspomniane wyżej pismo do Prezydenta Romana Smogorzewskiego. Odpowiedź otrzymałem kilka tygodni później, lecz jego treść była co najmniej zaskakująca. W zasadzie w całości była próbą dyskredytacji mojej osoby, natomiast zabrakło w nim jakiejkolwiek propozycji rozwiązania problemu dogęszczania, czy też obrony mieszkańców w nierównej walce z władzami SMLW. Chociaż moje pismo opisywało problem i zawierało propozycję rozważenia działania ze strony władz miasta w kierunku zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla ww. działki, zostało potraktowane jako atak z mojej strony. Szkoda, że redakcja „Gazety Miejscowej” nie opublikowała mojego pisma, gdyż czytelnicy stracili szansę oceny, czy był powód do medialnego kontrataku, czy nie. W mojej ocenie, zamiast szukać rozwiązania problemu, skoncentrowano się na szukaniu przysłowiowych haków na moją osobę, zarzucając że nie protestowałem kiedy plan zagospodarowania przestrzennego był uchwalany. Tymczasem nie było ku temu powodu, gdyż we wszystkich rozmowach które odbyły się na ten temat, Prezydent zapewniał nas – radnych - że dogęszczania nie będzie, że zadba o zrównoważony rozwój miasta, a do tego potrzebny jest plan zagospodarowania przestrzennego. Stało się inaczej, ale wtedy nikt z nas nie miał podstaw, aby nie wierzyć tym słowom, zwłaszcza że tak wiele dobrego zaczęło się dziać w naszym mieście, kiedy Roman Smogorzewski objął urząd prezydenta.
Prezydent jednak złamał te obietnice, otwierając możliwości intensywnej zabudowy deweloperom, w tym SMLW. Przykładem jest działka przy ulicy Kazimierza Wielkiego. Pierwotnie miała tam powstać siedziba Starostwa Powiatowego. Później Prezydent zaproponował sprzedaż działki deweloperowi w zamian za wygospodarowanie w budynku wielorodzinnym 1000 m2 na nowe lokum dla biblioteki miejskiej. Jak tylko Rada Miasta podjęła stosowną uchwałę zezwalającą Prezydentowi na sprzedaż, okazało się że biblioteki tam nie będzie. Jest za to nowy blok i market. To bulwersuje nie tylko mieszkańców osiedla, ale również lokalnych przedsiębiorców, którzy od lat prowadzą w sąsiedztwie działalność handlową.
Wydaje się, że Prezydent ma wiele atutów w ręku, aby skutecznie wpłynąć na korektę działań prowadzonych w zakresie dogęszczania przez SMLW. Przecież nie chodzi o blokowanie wszystkich inwestycji w budownictwo wielorodzinne w mieście. Nie proponowałem kompleksowej zmiany przeznaczenia działek, które wiązałoby się z koniecznością wypłaty odszkodowań jej właścicielom. Niczego takiego nie sugerowałem. Mieszkańcy oczekują jedynie dbania o zrównoważoną zabudowę przestrzeni miejskiej, tymczasem nasze miasto zamienia się w blokowisko podzielone parkingami, z marketami handlowymi na każdym rogu.
Niestety, jestem przekonany, że w świetle ostatnich wydarzeń szanse na zmianę tej sytuacji są znikome. Publikacja w gazecie (pomimo, że wcześniej otrzymałem odpowiedź podpisaną przez Zastępcę Prezydenta Marka Pawlaka) jest dowodem, że Prezydent woli bronić swojego samorządowego kolegi, Przewodniczącego Rady Powiatu i jednocześnie Prezesa SMLW Szymona Rosiaka, niż stanąć po stronie mieszkańców.
Będę jednak nadal szukał prawnych możliwości zablokowania budowy bloku przy ulicy Broniewskiego. W najbliższych dniach wystąpię z kolejnym wnioskiem do Prezydenta Romana Smogorzewskiego o udostępnienie informacji publicznej, poprzez przekazanie mi kopii umowy użytkowania wieczystego przedmiotowej nieruchomości, ewentualnie ujawnienie warunków na których ustanowienie użytkowania wieczystego nastąpiło. Być może byłoby możliwe doprowadzenie do uzgodnienia między władzami miasta i SMLW rezygnacji Spółdzielni z umowy użytkowania wieczystego działki nr 230, której właścicielem jest de facto Gmina Legionowo. Wówczas SMLW nie będzie ponosić kosztów użytkowania wieczystego, które to są jednym z koronnych argumentów podnoszonych przez Prezesa Szymona Rosiaka. Jednocześnie Gmina Legionowo będzie mogła doprowadzić do rewitalizacji i zagospodarowania tego terenu zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców.
Konieczne będzie również przeprowadzenie akcji informacyjnej wśród członków Spółdzielni odnośnie terminów Walnego Zgromadzenia, które odbędzie się do końca czerwca br., tak aby mieli oni szansę wzięcia w nim udziału i skutecznego głosowania. Zarząd Spółdzielni musi wreszcie poczuć siłę i wolę spółdzielców. Z tego co wiem, mieszkańcy nadal będą protestować. Zapowiadają budowę miasteczka namiotowego na spornej działce. Sprawą zainteresowały się nie tylko lokalne, ale i ogólnopolskie media. Pewnie to nie ostatnie publikacje prasowe i programy telewizyjne na temat dogęszczania zabudowy w naszym mieście. Temat jest gorący, gdyż Legionowo awansowało na 1. miejsce w Polsce pod względem gęstości zaludnienia, które przekracza już 4.000 os./km2.
Jesteśmy i zawsze będziemy po stronie mieszkańców, broniąc każdej słusznej sprawy, a taką jest na pewno sprzeciw odnośnie dogęszczania zabudowy kosztem terenów zielonych, które dotychczas były przeznaczone na rekreację i wypoczynek.
Z poważaniem,
Bogdan Kiełbasiński
Prezes Zarządu Legionowskiego Stowarzyszenia Promocji Samorządności
NASZE MIASTO NASZE SPRAWY

Napisz komentarz
Komentarze