
W tym przypadku jest to budowa odcinka drogi gminnej przy ulicy Olszankowej w Legionowie. Drogi, która powinna mieć nie mniej niż 6 m szerokości i prawie 300 m długości. Takie porozumienia już od kilku lat stosują z powodzeniem inne miasta. Porozumienie to chociaż wymuszone zapisami ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. której jednym z warunków podczas ubiegania się o zgodę na realizację inwestycji mieszkaniowej jest konieczność zapewnienia bezpośredniego dostępu do drogi publicznej, jest krokiem w dobrą stronę. Bo to na deweloperze ciążyć będzie cały proces inwestycyjny i koszty dotyczące budowy tej drogi. Drogi która po wybudowaniu zostanie przekazana miastu.
To porozumienie otwiera inwestorowi czyli firmie Leg-Bud możliwość składania wniosku o lokalizację inwestycji mieszkaniowej. Tak więc deweloper miał w tym również swój interes. Mam nadzieję i takie zapewnienia padły ze strony dewelopera, iż przyszła inwestycja nie pogorszy warunków zamieszkiwania dla osób, które w tej okolicy mają już swoje domy. Dlatego liczę, iż przed wydaniem zgody na budowę kolejnych bloków, rada miasta wnikliwie przeanalizuje przedłożone projekty i skonsultuje ich zapisy z mieszkańcami.
Takie porozumienia zabezpieczają interes miasta ale i również przyszłych mieszkańców. Wnosi to nie tylko przejrzystość relacji między prywatnymi inwestorami (developerami] a władzą publiczną, ale także korzyści wizerunkowe dla obu podmiotów. W dynamicznie rozwijającym się mieście, każda władza powinna zadbać o dobro zarówno obecnych jak i przyszłych mieszkańców.
Inwestorzy muszą pamiętać, że ich inwestycje mają wpływ na funkcjonowanie miasta. Dlatego to na nich powinien spoczywać ciężar i obowiązek przebudowy układu drogowego czy innej infrastruktury towarzyszącej powstającej inwestycji. Pierwsze porozumienie wiosny nie czyni, ale przeciera szlaki.
Mirosław Grabowski
Radny Rady Miasta

Napisz komentarz
Komentarze