Stanisław Pawiński zasłabł i stracił przytomność, po tym gdy 2-krotnie zabierał głos podczas zebrania Społecznej Rady Wspólnot Mieszkaniowych Osiedla Piaski w Legionowie. Był to piątek 8 kwietnia ok. godz. 18.40.
Akcja reanimacyjna
Reanimacja rozpoczęła się jeszcze przed przyjazdem karetki pogotowia, która jechała aż z Warszawy. W tym czasie lekarz przez telefon instruował udzielających pomocy. Zespół reanimacyjny znalazł się na miejscu po ok. 20 minutach. Reanimacja jednak przez dłuższy czas okazywała się nieskuteczna. Do przywrócenia czynności życiowych doszło dopiero po 30 min. działań ratujących życie prowadzonych przez lekarza i 2 ratowników. Następnie gromadzeni pomagali przetransportować chorego do karetki, która przewiozła Stanisława Pawińskiego do Szpitala Bródnowskiego. Po kilku godzinach przyszła niestety wiadomość, że pacjent zmarł w nocy w szpitalu.
Wzburzenie przed zebraniem
Z relacji znajomego Stanisława Pawińskiego, który rozmawiał z nim 3 godziny przed zebraniem wynika, że chciał tam pójść, aby powiedzieć, co myśli o działalności tej rady. – Mówił, że zrezygnuje z udziału w radzie wspólnot mieszkaniowych, ponieważ ciało to przestało reprezentować interesy mieszkańców, wysługuje się tylko władzom miasta i dlatego stracił do niego całkowicie zaufanie – relacjonował znajomy zmarłego. Zdaniem również innych osób tego dnia Stanisław Pawiński był szczególnie wzburzony. Rozpoczęło się właśnie grodzenie terenu pod inwestycję, budowę przez gminę bloku w centrum osiedla z mieszkaniami na sprzedaż, której od dawna się sprzeciwiał. Z tego powodu też mieszkańcy osiedla mieli coraz większe problemy z parkowaniem. – Mówił, że to co robią to draństwo, że miastem rządzą ludzie pozbawieni honoru, a społeczna rada zamiast stać po stronie mieszkańców, bez ich zgody, popiera inwestycję forsowaną przez władze miasta.

Działania na rzecz mieszkańców
Stanisław Pawiński od dawna zaangażowany był w działania na rzecz mieszkańców. Między innymi organizował protest wspólnot mieszkaniowych Osiedla Piaski przeciwko budowie przez gminę bloku mieszkalnego na terenie działki nr 1/30. Już w 2010 r. przyczynił się do pokrzyżowania władzom miasta planów realizacji inwestycji, która rozpoczęła się obecnie.
Uważał, że budowa przez Gminę Legionowo w tym miejscu bloku z mieszkaniami na sprzedaż jest niezgodna z prawem. Ponadto przyczyni się to do pogorszenia warunków życia mieszkańców osiedla poprzez likwidację terenów zielonych i zmniejszenie ilości miejsc parkingowych. Jego zdaniem inwestycja ta będzie oznaczać także zaprzepaszczenie szansy, aby na terenie osiedla powstała z prawdziwego zdarzenia infrastruktura społeczna jak: przedszkole, żłobek, ośrodek zdrowia, klub młodzieżowy, klub seniora, urządzenia rekreacyjno-sportowe oraz biblioteka. Niestety władze, nie zważając na te protesty, w ostatnich dniach przystąpiły do rozpoczęcia budowy. Dlatego w piątek 8 kwietnia podczas spotkania Społecznej Rady Wspólnot Mieszkaniowych Osiedla Piaski w Legionowie jeszcze raz chciał poruszyć tę sprawę.
WOJCIECH DOBROWOLSKI
Czytaj także:
LEGIONOWO. Szacher-macher na Piaskach
LEGIONOWO. Koszmar dogęszczeń dosięgnął radnych?

Napisz komentarz
Komentarze