Trwa przetarg na odbiór odpadów z Legionowa na lata 2024-2025. Dzieją się tam dziwne rzeczy, bo miasto zaplanowało na ten cel najprawdopodobniej „rażąco niski budżet”, czyli niewystarczający na odbiór i wywożenie śmieci z miasta.
Skąd to wiadomo? A stąd, że firmy, które zaoferowały swoje usługi i zmieściły się w tym budżecie zostały przez legionowski ratusz „oskarżone”, że rażąco zaniżyły ceny. A więc chcą odbierać śmieci za pół darmo, a to najwyraźniej urzędnikom się nie podoba. Ale dlaczego w takim razie nasz ratusz ustalił tak niski budżet na to przedsięwzięcie, że każdy kto spełni jego warunki będzie nie tylko oskarżany o to, że zaniża ceny, ale także będzie podlegał wykluczeniu z przetargu.
Trudno to wszystko pojąć. Chyba, że ratuszowi chodzi o to żeby mieszkańcy płacili za odbiór odpadów więcej niż dotychczas i w ten sposób rosła ich świadomość ekologiczna. Na zasadzie, że śmiecenie jest złe i musi dużo kosztować. Ale dlaczego w takim razie nie ustalili od razu większego budżetu na ten cel?
W tej sytuacji pozostają nam tylko teorie spiskowe. Na przykład taka, że urzędnikom chodzi o to, żeby z byle powodu odrzucić wszystkie inne oferty, a na stole pozostała tylko ta jedna, która im pasuje. A może taka, że ratusz sobie tylko znanych powodów, chce odrzucić wszystkie niskie oferty i wybrać wyższą albo taka, że jak oferty okażą się rażąco zaniżone, to wtedy budżet na ten cel się podniesie i wszyscy będą zadowoleni.
Może wszyscy, z wyjątkiem mieszkańców...
Paweł Szyling
Reklama
Pułapka na przetargowych oferentów? DZIWIĘ SIE...
- 05.10.2023 08:29
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze