Grupa mieszkańców złożyła wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Twierdzą, że oprócz wielu innych powodów, dla których nie powinien pełnić tej funkcji, przede wszystkim utracili do niego zaufanie...
Poszło o wprowadzanie w błąd mieszkańców przy okazji umowy miasta ze spółka zajmującą się odbiorem odpadów. Pomimo zapewnień władz, że będzie inaczej, okazało się iż planowana baza przeładunkowa będzie mogła przyjmować odpady z całej Polski, a ponadto je magazynować. Przy okazji przedstawiciele władz mataczyli i zatajali przed mieszkańcami prawdziwe zapisy, jakie znalazły się w umowie. Stąd wielki społeczny protest i okrzyki, że tym razem miarka się przebrała.
Natomiast sam zainteresowany sprawiał wrażenie, jakby stawiane mu zarzuty nic go nie obchodziły. Twierdzi, że nadal cieszy się zaufaniem mieszkańców, bo widzi to kiedy chodzi po ulicach i robi zakupy. Powiedział nawet, że on wie, iż zaufania nie utracił, a chce go odwołać tylko niewielka grupka wichrzycieli. Zabrakło tylko stwierdzenia, że on nie używa kleju, żeby przykleić się do stołka.
W tej sytuacji, najlepszym rozwiązaniem dla obu stron sporu, które pewne są swego, być może jest właśnie owe referendum. A więc odwagi - niech zdecydują mieszkańcy...
Paweł Szyling
Reklama
Uważa, że nie utracił zaufania. KRÓTKO I NA TEMAT...
- 25.06.2023 07:49
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze