Radni większością głosów 12 : 8 zdecydowali, że nie chcą przeprowadzenia referendum ws. odwołania prezydenta Romana Smogorzewskiego. Większości radnym nie pozwolono na wypowiedzenie się w tej sprawie i szybko zamknięto obrady. Część mieszkańców zapowiada, że to jeszcze nie koniec batalii o odwołanie prezydenta
Na prośbę mieszkańców opozycyjni radni złożyli projekt uchwały o przeprowadzenie referendum ws. odwołania ze stanowiska prezydenta Miasta Legionowo Romana Smogorzewskiego. Powodem odwołania prezydenta miała być utrata zaufania mieszkańców spowodowana „krętactwami” władz miasta, wymierzonymi w interesy mieszkańców.
Powody wniosku o referendum
Mieszkańcy ci twierdzili, że zostali oszukani przez prezydenta Smogorzewskiego przy okazji zawierania umowy z firmą MS-EKO na dzierżawę terenu, gdzie planowano utworzenie stacji przeładunku odpadów.
Wbrew zapewnieniom władz, okazało się, że na terenie działki przy ul. Sikorskiego na Łajskach nie tylko mogą być przeładowywane odpady z Legionowa, ale także dopuszczone miało być tam składowanie śmieci. W dodatku mogły one pochodzić nie tylko z Legionowa, ale z całej Polski. Na domiar złego miasto wydzierżawiło działkę na ten cel po wyjątkowo niskiej cenie. Mieszkańców zbulwersowały również działania władz polegające na ukrywaniu przed nimi i radnymi treści umowy jaka została zawarta z MS-EKO Nieprawdziwe okazały się także przekazywane mieszkańcom przez prezydenta Smogorzewskiego informacje, że zawartej z umowy z MS-EKO nie da się już rozwiązać, bo miastu mogą grozić bardzo wysokie kary. Później to wszystko okazało się to nieprawdą
Długa droga do głosowania
Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum jeszcze w marcu br. podpisali się radni: Dariusz Petryka, Mirosław Grabowski, Bogdan Kiełbasiński, Andrzej Kalinowski, Sławomir Traczyk, Małgorzata Grabowska - Kozera, Katarzyna Skierkowska-Pacocha oraz Zdzisław Koryś, który jednak później wycofał swoje poparcie dla wniosku. Sprzyjająca prezydentowi większość radnych z przewodniczącym Ryszardem Brańskim na czele, przez dłuższy czas nie chciała dopuścić wniosku o referendum pod obrady. Wniosek ten trafił pod głosowanie dopiero podczas sesji Rady Miasta w dniu 26 kwietnia br.
Pyskówa podczas sesji
Jednak dyskusja przed głosowaniem w tej sprawie nie była zbyt merytoryczna. Prezydent Smogorzewski zamiast wyjaśniać swoje postępowanie i się z niego tłumaczyć postanowił sam atakować i deprecjonować radnych opozycji. Prezydent był wręcz niegrzeczny i agresywny Twierdził na przykład, że w przeciwieństwie do niego, jeden z radnych - niczego nie potrafili się w życiu dorobić. Zadawał retoryczne pytania - „Czy uczciwy jest tylko ten idiota, który nic nie ma”. Wykrzykiwał również, jak w ogóle radni opozycji mają czelność go krytykować. Twierdził, że jego zdaniem, w dalszym ciągu ma zaufanie większości mieszkańców i organizowanie referendum byłoby tylko stratą pieniędzy.
Zagłosowali przeciwko
Większość radnych nie mogła jednak zabrać głosu i ustosunkować się do wypowiedzi prezydenta, ponieważ radna Matylda Durka - Wróbel złożyła wniosek o zamknięcie dyskusji i przejście do głosowania. Większość prezydenckich radnych poparła wniosek o zamknięcie dyskusji oraz zagłosowała za odrzuceniem wniosku o przeprowadzenie referendum ws. odwołania prezydenta Romana Smogorzewskiego. W głosowaniu wzięło udział 20 radnych, 8 było za referendum, a 12 zagłosowało przeciwko jego przeprowadzeniu.
Karol Krawczyk
Reklama
LEGIONOWO. Nie chcą referendum ws. odwołania Smogorzewskiego
- 09.05.2023 13:31
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze