Podkreślał, jak ważny w jego życiu, dla chłopaka z warszawskiego Powiśla był sport. Mówił też o dopingu, językach obcych, pasji i wykorzystywaniu czasu wolnego.

Na koniec tej żywej, sportowej, poglądowej lekcji były oczywiście wspólne zdjęcia, pan Andrzej rozdał mnóstwo autografów, podpisał się na szkolnej, olimpijskiej fladze. Młodzież podziękowała gościowi za spotkanie bukietem kwiatów. Wcześniej dwie odważne dziewczyny mogły się przekonać, co to jest „rzut Suprona przez biodro”, który na stałe wszedł do klasyki zapasów, a także znany z tatami judo – rzut przez plecy. Chłopcom Mistrz zademonstrował przydatne w nieoczekiwanych spotkaniach zachowania samoobronne.
JERZY BUZE
Fot. fotoMiD

Napisz komentarz
Komentarze