„Codziennie (nawet 2 razy dziennie) korzystam z kolei. Widzę, że wielką trudność ludziom sprawia chodzenie ogromnym łukiem, aby dostać się z miasta na perony i odwrotnie. Część zajezdni autobusowej przy budynku, która już dawno jest wykończona jest nadal zagrodzona. Pasażerowie muszą nadkładać sporo drogi, często spóźniając się na pociągi. Z racji również tego, że przystanek autobusowy jest przy ulicy, ciężko czasem w tym miejscu wyminąć się z pasażerami oczekującymi na autobus (nie tak dawno zostałam zepchnięta na drogę, bo pani nacierała do autobusu). Czy nie można byłoby wydzielić ponownie przejścia dla pieszych wzdłuż budynku? Ułatwiłoby to na pewno życie pasażerom kolejowym, idącym z Os. Piaski... matkom z dziećmi, z wózkami, staruszkom o laskach i bez lasek i ogólnie wszystkim. Obserwuję od paru dni, czy ten zagrodzony teren jest zagrodzony, bo coś tam się robi, jest wykorzystywany itd. I NIC! Panowie budowlańcy korzystają jedynie z ToiToia. Kiedy to się zmieni? Kiedy wreszcie tu będzie normalnie” – pyta Czytelniczka.
Oprac. Red.

Napisz komentarz
Komentarze