Mieszkańcy III Parceli, mieszkający w rejonie stacji kolejowej Legionowo Przystanek, mają problem z kierowcami, którzy parkują swoje samochody na trawnikach, na ścieżce, po której chodzą ludzie oraz pomiędzy drzewami. Niektórzy potrafią także wjechać wprost do lasu i tam zaparkować, a przy okazji opróżnić samochodowe śmietniczki oraz pozbyć się niepotrzebnych opakowań.
Powodem takiego stanu rzeczy jest bilet ZTM, który obowiązuje właśnie od tej stacji. A więc przyjeżdżają tu nawet mieszkańcy odległych miejscowości, aby zostawić samochód na kilka godzin i taniej dojechać do pracy w Warszawie. Tak przynajmniej twierdzą niektórzy mieszkańcy. Inni z kolei, winą za taki stan rzeczy obarczają władze miasta, które nie zapewniły parkingu przy stacji kolejowej, który pomieściłby wszystkie pojazdy. Uważają, że z niejasnych powodów, ratusz nie urządził parkingu na terenie wokół przepompowni ścieków. A także „pozwolił” zasiedzieć działkę, naprzeciwko wejścia na perony, przez którą prowadził publiczny chodnik. Wkrótce zamiast parkingu wyrósł tam 8-rodzinny szeregowiec.

Zdenerwowani tą sytuacją mieszkańcy ul. Niklowej zaczęli na przykład układać przy drodze kamienie oraz sadzić drzewa - wszystko po to, aby uniemożliwić samochodom rozjeżdżanie lasu. Nic nie dały bowiem interwencje w ratuszu i w Straży Miejskiej. Redakcja próbowała również dowiedzieć się, jak ratusz zamierza rozwiązać ten problem. Przesłaliśmy także nadesłane przez czytelników zdjęcia parkujących nieprawidłowo samochodów. Jednak udzielona przez ratusz odpowiedź spowodowała, że opadły nam ręce.
Rzecznik ratusza poinformował nas bowiem, że teren, na którym parkują wskazane pojazdy, - „znajduje się poza pasem drogowym drogi publicznej. Niestety oznacza to, że przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym nie mają zastosowania. Wskazany teren należy do Gminy Legionowo (...)”.
Nie mniej, ni więcej wynika z tego, że samochody, według naszych władz, mogą parkować nawet na środku trawnika, choćby w Warszawskich Łazienkach czy innym parku, byle nie znajdowały się w pasie drogowym. Tak przynajmniej legionowski ratusz interpretuje przepisy...
Wojciech Dobrowolski

Napisz komentarz
Komentarze