Naszą uwagę na problem na ul. Zakopiańskiej zwrócił jeden z czytelników.
"Niedawno zakończył się remont ulicy Zakopiańskiej. (...) Poprawiono bezpieczeństwo dzieci w rejonie szkoły, spowolniono ruch, uporządkowano (zwykle) nieprawidłowe parkowanie."
Niestety na tym pochwały ze strony mieszkańca się kończą, ponieważ w niecałe 2 miesiące od końca robót wiele do życzenia pozostawia oznakowanie.





kliknij, aby powiększyć
"Mimo tych wszystkich nowoczesnych rozwiązań mam jednak niesmak w zakresie wykonawstwa. Nie minęło więcej niż dwa miesiące, a malowanie ciągów pieszojezdnych przestało istnieć, a malowanie przejść dla pieszych niedługo czeka taki sam los (patrz zdjęcia). Wydano na to 3mln z publicznych pieniędzy i uważam, że nie stać nas na pobłażanie takiemu partactwu." - pisał czytelnik.
Urząd Miasta odpowiada
Do zaistniałej sytuacji odniósł się słowami rzecznika, Kamila Stępkowskiego, Urząd Miasta w Legionowie.
Zdaniem urzędu winowajcą całej sytuacji jest pogoda. - Wykonawca wykonał je w czasie trwania niesprzyjających warunków - mówił Stępkowski. Jednocześnie rzecznik zaznacza, że - wykonanie prawidłowego oznakowania powinno zostać wykonane ponownie gdy tylko warunki pogodowe ulegną poprawie. Nie później niż do końca kwietnia br.
Zdaniem urzędu winowajcą całej sytuacji jest pogoda. - Wykonawca wykonał je w czasie trwania niesprzyjających warunków - mówił Stępkowski. Jednocześnie rzecznik zaznacza, że - wykonanie prawidłowego oznakowania powinno zostać wykonane ponownie gdy tylko warunki pogodowe ulegną poprawie. Nie później niż do końca kwietnia br.

Napisz komentarz
Komentarze