Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 10:00
Reklama
Reklama

„Idiota” na ulicy Kolejowej - KRÓTKO I NA TEMAT...

„Idiota” na ulicy Kolejowej - KRÓTKO I NA TEMAT...
33835_34326
Przyszła zima i jak zwykle na drogi wyjechały pługosolarki. Nic się jednak nie zmieniło, a więc tak jak zwykle, kierowcy pługosolarek zasypują świeżo odśnieżone przez mieszkańców chodniki i bramy...


Z samego rana do redakcji zatelefonował starszy mężczyzna, który bardzo krótko i zwięźle przedstawił problem. - Zróbcie coś z tym. Po ulicy Kolejowej jeździ jakiś „idiota” pługiem i zasypuje śniegiem odgarnięte niedawno chodniki i bramy. Od razu przypomniała nam się sytuacja sprzed kilku lat, kiedy opublikowaliśmy tekst zatytułowany „Dureń w pługosolarce”.

Słowo dureń nie było wówczas przypadkowe. Użyła go starsza kobieta, która przy pomocy szufli odgarnęła duży odcinek chodnika przylegającego do jej posesji. Wtedy właśnie nadjechała pługosolarka i obróciła w niwecz całą jej kilkugodzinną pracę. Chodnik został z powrotem zasypany wielkimi bryłami śniegu i lodu. I nie był to odosobniony przypadek. Do podobnych aktów bezmyślności ze strony miejskich służb dochodzi bowiem całkiem często.

Warto dodać, że zachowanie takie jest wyjątkowo wredne. Z jednej strony straszy się ludzi mandatami za nieodśnieżone chodniki, a z drugiej utrudnia się im wykonywanie tego obowiązku. Trzeba też pamiętać, że ludzie, którzy wyręczają miejskie służby odśnieżając chodniki i bramy, to często ludzie starsi i schorowani. Dlatego niweczenie ich wysiłku i pracy, to nic innego jak kompletny brak szacunku.

Wróćmy jednak do powodów takiego działania. Można podejrzewać, że w grę mogą wchodzić: nadgorliwość i pośpiech w „odwalaniu” własnej roboty oraz bezmyślność. Często służby miejskie działają tak jakby miały zasunięte klapki na oczy. Robią swoje i nie zwracają uwagi na świat dookoła. Raz zasypują świeżo odśnieżone przez mieszkańców bramy i chodniki, a innym razem sypią w nadmiarze na prawo i lewo sól, niszcząc rosnącą w pobliżu zieleń, a także parkujące pojazdy.

Dlatego, nawiązanie do tytułu powieści Dostojewskiego, w tym przypadku, wydaje się uzasadnione

Paweł Szyling

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Edek 17.12.2022 03:04
Można tak odśnieżać jezdnię żeby nie zawalać oczyszczonego chwilę wcześniej chodnika. Wystarczy wolniej jechać i z wyczuciem zagarniać śnieg, tak żeby znalazł sie na brzegu chodniak i jezdni. Zreszta według ustawy a także regulaminu czystosci i porzadku w gminie. Mieszkańcy tez powinni zgarniać śnieg na brzeg chodnika, a stamtad powinny go odbierac miejskie słuzby oczyszczania.

Mart 17.12.2022 22:29
"Wolniej jechac i z wyczuciem zgarniac snieg". Panie Edku, niech Pan kiedys usiadzie za kierownicą pługa i spróbuje zgarniac snieg "z wyczuciem".

Mart 16.12.2022 18:43
Kazdy "Idiota" ma nad soba swojego "Idiotę", który każe mu wyjechac i odśnieżać. Więc nie szafowal bym inwektywami na lewo i prawo. Ciekaw jestem, jakie rozwiazanie danego stanu rzeczy (bezsprzecznie glupiego) zaproponuje Redakcja, lub sami mieszkańcy. Mozna wywieszac np informacje w ktorych godzinach będzie jeździł pług, ale... 1) nie kazdy przeczyta 2) śnieg bedzie mial ją w nosie i bedzie padal kiedy będzie chciał. Więc ciekaw jestem, kto oprócz krytyki i obrażania kierowcy pługa, podpowie jak ta sytuację rozwiązać.

Wa 16.12.2022 16:56
Kolejowa jest ulicą dwukierunkową więc śnieg zawsze trafia na prawą stronę pługa czyli na chodnik , pług jest pod kątem i zawsze nadmiar śniegu będzie uchodził na stronę w którą jest skierowany. A ciekawe gdzie śnieg ci mieszkańcy zwalają z chodnika? Czyżby na ulicę?

Janek 16.12.2022 16:21
Jak władze a przede wszystkim prezydent płacą za to odśnieżanie z publicznych pieniędzy czy pieniędzy nas wszystkich (m.in. moich), to ich psim obowiazkiem jest pilnowanie żeby ta usługa była wykonywana na odpowiednim poziomie. A więc niech prezydent i cały ratusz rusza d..ę i zaczną sprawdzać jak wygląda to odśnieżanie.

mieszkaniec III Parceli 15.12.2022 17:35
Dokładnie ten sam problem był w ciągu ulicy Al. Legionów i Złotej , gdzie odśnieżano małym pługiem ścieżkę rowerową i całe zwały śniegu zostały przerzucone najpierw z ulicy na ścieżkę , a następnie ludziom pod furtki i bramy.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama