W „Miejscowej na Weekend” (gazetce wydawanej przez miejska spółkę KZB), kilka dni temu ukazał się kolejny artykuł pod nazwą „Szczęśliwa trzynastka”. Nietrudno się domyśleć, że chodzi o kolejny ranking, tym razem opublikowany przez Rzeczpospolitą
Tu nawet nie chodzi o to, które miejsce w tym rankingu zajęło Legionowo lecz o wydźwięk artykułu zamieszczony w Miejscowej. Możemy tam między innymi przeczytać: „Ranking samorządów. Bierze on pod uwagę bardzo wiele czynników i obiektywnie pokazuje, że ten kierunek, który obrały władze miasta we współpracy z mieszkańcami, jest wysoko oceniany. To bardzo ważne, chociaż najważniejsze jest to, że mieszkańcy Legionowa chcą w tym mieście żyć, że są z niego dumni. A tego typu nagroda tylko utwierdza ich w przekonaniu, że dobrze wybrali i we właściwym miejscu lokują własną przyszłość i przyszłość swoich dzieci – uważa prezydent Roman Smogorzewski.”
Czytając komentarze zamieszczone chociażby na Facebooku odnoszę jednak wrażenie, że mieszkańcy niekoniecznie podzielają ten hurraoptymizm. Wystarczy wspomnieć, jaką burzę i niezadowolenie mieszkańców Legionowa wywołał pomysł zamknięcia w tym sezonie lodowiska. Trzeba wspomnieć, o petycjach mieszkańców w sprawie otwarcia nieczynnego od dwóch lat basenu przy ulicy Królowej Jadwigi, czy chociażby ostatnią petycję w sprawie zwiększenia ilości kursów autobusów 723, 731. Jak można się domyśleć, petycja trafiła do kosza, bo Legionowa - zdobywcy różnego rodzaju wyróżnień „Pereł”, nie stać chociażby na dopłatę do większej liczby kursów.
Pomijam już fakt, co o poziomie życia w Legionowie sądzą mieszkańcy, sąsiedzi domów w zabudowie szeregowej. A co myślą kierowcy, przebijający się codziennie przez zakorkowane miasto, albo rodzice dzieci upychanych kolanem w przepełnionych szkołach. Jak można wyczytać z artykułu zamieszczonego w Miejscowe, oceny dokonuje niezależna kapituła.
Czytamy: „Jej członkowie biorą pod lupę efekty działań miast i gmin w zakresie dbałości o jakość życia mieszkańców, stan środowiska oraz rozwój ekonomiczny, przy zachowaniu stabilności finansów i dobrego zarządzania”.
Jako mieszkaniec nie odczuwam specjalnej dbałości o jakość życia mieszkańców, o stan środowiska oraz rozwój ekonomiczny. I dlatego powiem wprost, ten ranking jest dla mnie po prostu nierzetelny i naciągany. Być może wpływ na taki stan rzeczy ma fakt, że dane pochodzą „także z wypełnianych przez samorządy ankiet.”. A tu jest już prosta droga do kreowania, co tylko „dusza zapragnie” i naciągania faktów.
Jak dla mnie, żadna kapituła nie powinna oceniać poziomu życia mieszkańców na podstawie suchych danych statystycznych i laurek wystawionych przez samych zainteresowanych. W kwestii poziomu życia powinni się wypowiadać sami mieszkańcy, bo to oni wiedzą najlepiej jak żyje się w ich mieście. Może warto stworzyć ankietę, gdzie sami zainteresowani czyli mieszkańcy, będą mogli zabrać głos...
Dariusz Nowak
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze