W ostatnim czasie redakcja To i Owo stoczyła kolejną „batalię” z Urzędem Miasta. Tym razem chodziło o informacje na temat zmian w projekcie budowy tunelu na Bukowcu. Inwestycja ta od początku budzi wiele emocji. Dlatego ważne jest, aby mieszkańcy byli dokładnie informowani o jej przebiegu. Tak jednak się nie dzieje, od samego początku...
Najpierw władze miasta zapowiadały budowę dwóch wiaduktów: w rejonie ul. Krasińskiego oraz w ciągu ulic Polna-Kwiatowa. Później nie pytając nikogo o zdanie, zrezygnowano z budowy przeprawy na przedłużeniu ul. Krasińskiego. Władze postanowiły za to zbudować przeprawę w rejonie ul. gen. Roi. Nie wiedzieć kiedy, plany budowy wiaduktu zmieniono jednak na budowę tunelu. I gdy inwestycja ta miała już się rozpocząć, postanowiono arbitralnie zmienić jej lokalizację. Władze miasta zdecydowały bowiem, że tunelu powstanie w ciągu ulic Polna-Kwiatowa.
Dlatego, gdy pojawiły się informacje, że inwestycja z powodu zmian w projekcie, będzie droższa o 3,5 mln zł, czyli o ponad 10 proc. jej wartości, postanowiliśmy dopytać na czym mają polegać wprowadzone zmiany. Najpierw dowiedzieliśmy się, że chodzi o geometrię ronda oraz układ drogowy. A gdy zapytaliśmy o szczegóły, odpowiedziano nam, że nie ma o czym mówić, bo zmiany te (za 3,5 mln zł) są „nieistotne” i „niezauważalne dla użytkowników”.
Kolejna batalia z urzędem, okazała się więc przegrana, bo chyba nie dowiedzieliśmy się o jakie zmiany chodzi. Dzięki temu utwierdziliśmy się jednak w przekonaniu, że przynajmniej, kiedy chodzi o pieniądze podatników - lekką rękę ma nasza władza...
Paweł Szyling
Reklama
Dziesięć procent - nieistotny szczegół? DZIWIĘ SIĘ...
- 08.11.2022 18:56
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze