Przypomnijmy. Najemczyni jednego z mieszkań na Os. Młodych po bezskutecznej próbie odzyskania kaucji zabrała z mieszkania pralkę, lodówkę oraz... deskę sedesową i wyprowadziła się do innego miasta. Prokuratura sprawę umorzyła, bo według niej działania najemczyni nie miały znamion czynu przestępczego. Miesiąc temu Sąd Rejonowy w Legionowie stwierdził, iż organ procesowy „przeprowadził wyczerpująco niezbędne czynności i wyciągnął trafne wnioski będące podstawą postanowienia o umorzeniu dochodzenia”. Zdaniem zaś prokuratury kwestie między najemczynią a wynajmującą nie miały znamion czynu przestępczego i powinny być załatwione w postępowaniu cywilnym.
– Żeby komuś postawić zarzut kradzieży czy przywłaszczenia to trzeba udowodnić, że działał on z zamiarem bezpośrednim, czyli miał zamiar zabrać czyjąś rzecz nienależącą do niego, włączyć do swojego osobistego majątku i rozporządzać tą rzeczą jak właściciel. Nie w każdym przypadku można taki zamiar danej osobie udowodnić – usłyszeliśmy w styczniu w prokuraturze.
MaCh
Więcej o tej sprawie przeczytasz w:

Napisz komentarz
Komentarze