
Fot. fotoMiD
Po wyjazdowym remisie (1-1) w Tomaszowie Mazowieckim trzecioligowi piłkarze Legionovii ponownie zremisowali. Tym razem na swoim boisku z Sokołem Ostróda. Też 1-1, prowadząc do przerwy 1-0. „Zgubienie” dwóch meczowych punktów, paradoksalnie pozwoliło podopiecznym trenera Michała Pirosa awansować o jedno miejsce w tabeli. „Góra” rozgrywek zgodnie, choć niespodziewanie, oddawała w tej kolejce punkty niżej notowanym rywalom
Tylko początki sobotniego mecz z drugoligowym spadkowiczem z Ostródy można uznać za zgodne z oczekiwaniami. Szybko zdobyte prowadzenie przez Piotra Sonnenberga (12’) nie zwiastowało problemów. Stało się jednak inaczej. Gospodarzom animuszu wystarczyło na niespełna pół godziny, goście zaczęli poczynać sobie coraz śmielej, gra się wyrównała. W poczynaniach obu zespołów więcej jednak było chaosu, niż dobrej. składnej gry. Dominowały rwane akcje, niewiele było sytuacji podbramkowych. Sokół do wyrównania doprowadził w drugiej połowie za sprawą Białorusina – Maksima Kventsara (62’). Ostatnie pół godziny mimo starań obu zespołów nie przyniosło zmiany rezultatu. Podział punktów, choć nieoczekiwany, raczej zasłużony.




Oto skład Legionovii z tego meczu: Krzywański – Kaczorowski, Gibas, Choroś, Barański (78’ Wojdyga), Mroczek (88’ Gołąb), Koziara, Kumoch (67’ Zaklika), Rymek (78’ Papazjan), Sonnenberg (78’ Balicki), Wiejak.
(jb)

Napisz komentarz
Komentarze