Ruszyła wycinka drzew pod inwestycję przy ul. Wyspiańskiego. Zdaniem mieszkańców część drzew, które poszły pod topór, miała zostać zachowana. Ponadto planowany budynek znacząco przewyższa sąsiednią zabudowę i jest niezgodny z postanowieniami planu zagospodarowania przestrzennego
Przy ul. Wyspiańskiego u zbiegu z ul. Warszawską na podstawie ustawy deweloperskiej ma powstać 7-kondygngnacyjny budynek z 79 mieszkaniami i 119 miejscami parkingowymi w 2 poziomowym garażu podziemnym. Budynek ten ma stanąć na działce o powierzchni ok. 3 tys. m2. Starosta wydał pozwolenie na budowę 10 czerwca br.
Jeden skandal
Według mieszkańców okolicznych budynków - „cała ta inwestycja to jeden wielki skandal”. Inwestycja ma zostać bowiem zrealizowana na mocy tzw. specustawy deweloperskiej tj. z pominięciem zapisów obowiązującego na tym terenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Natomiast zgodnie z planem mógłby tam powstać jedynie budynek usługowy o 3 kondygnacjach. Tymczasem dzięki specustawie będzie mógł powstać budynek o 7 kondygnacjach i wysokości ok. 20 m, tj. znacznie wyższy niż budynki w sąsiedztwie (przy Wyspiańskiego 3 - piętra, przy Warszawskiej 54a - 2 piętra). Zdaniem mieszkańców, budynek ten pogorszy warunki życia w sąsiedztwie. Przeciwko jego powstaniu w tym kształcie byli opozycyjni radni oraz miejska komisja architektoniczna. Jednak za jego realizacją opowiedziała się większość skupiona wokół prezydenta miasta Romana Smogorzewskiego.
Przymykają oko na niszczenie drzew
W poniedziałek 22 sierpnia br. na terenie przyszłej inwestycji pojawiła się ekipa, która przystąpiła do wycinki drzew. Według mieszkańców, część z nich miała pozostać nienaruszona, dlatego interweniowali w Urzędzie Miasta. Tam mieli się dowiedzieć, że zgodę na wycinkę wydał sam prezydent. Natomiast urzędnik ratusza zapytany o to, dlaczego wycinane są również drzewa, które nie były przeznaczone do wycinki, miał powiedzieć, że : - „najwyżej potem urząd naliczy deweloperowi karę za wycinkę nadmiarowych drzew”. Zdaniem naszych czytelników, takiej kary deweloper nawet nie zauważy i z pewnością ma ją już wkalkulowaną w całe przedsięwzięcie. Dlatego twierdzą oni, że urzędnicy w ogóle nie są zainteresowani ochroną przyrody, bo lekceważą sygnały od mieszkańców i jawnie przymykają oko na łamanie prawa.
Ratusz wspiera dogęszczenia
Mieszkańcy zgłaszali również inne problemy jakie może spowodować realizacja tej inwestycji. Wspominali o minimalnej i niewystarczającej ilości miejsc parkingowych przed planowanym budynkiem (5 szt.), co może się przyczynić do jeszcze większych problemów z parkowaniem w okolicy. Wskazywali, podobnie jak miejska komisja architektoniczna, na kłopoty z odwodnieniem terenu. Zwrócili też uwagę, że na ulicy Wyspiańskiego, ze względu na marną podbudowę, dopuszczalne jest poruszanie się pojazdów o masie całkowitej tylko do 3,5 tony. A więc w przypadku pojawienia się tam ciężkich pojazdów w związku z budową, ulica ta ulegnie całkowitej destrukcji. Kolejnym argumentem przeciwko tak dużej inwestycji, jest zbyt mała ilość miejsca, wokół planowanego budynku, którą można przeznaczyć pod zieleń.Jednak zdaniem, zastępcy prezydenta miasta Legionowa Marka Pawlaka, ważniejsze dla władz jest zaspokajani potrzeb mieszkaniowych na terenie gminy, a co za tym idzie realizacja dodatkowej zabudowy mieszkaniowej.
Wojciech Dobrowolski
Reklama
LEGIONOWO. Władze dopuściły skandaliczną zabudowę?
- 24.08.2022 18:25
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze