Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 08:50
Reklama
Reklama

HISTORIA. Nie po to się żyje, by walczyć...



W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, które w Legionowie i okolicy trwało 3 dni, w wielu miejscach pamięci oddawano hołd walczącym i poległym. Najmłodszymi żołnierzami, którzy polegli w Legionowie 2 sierpnia 1944 r., byli: Sławomir Klejment, Zbigniew Zakrzewski i Zenon Kałamaja. Na ich grobie czytamy: „Nie po to się żyje, by walczyć, lecz walczy się po to, by żyć. A jeśli ci życia nie starczy, to śmierci spójrz w oczy i idź”


Ci trzej szesnastolatkowie-żołnierze Armii Krajowej zostali zabici przez niemieckiego okupanta. Należeli do drużyny Szarych Szeregów VII Obwodu Armii Krajowej Obroża. Sławek nosił pseudonim Huragan, Zbigniew – Arab, a Zenek – Zienko. Pełnili rolę łączników i sanitariuszy. Kule dosięgły ich w pobliżu skrzyżowania ul. Jagiellońskiej i Warszawskiej, nieopodal schronu. - Gdy od strony Jabłonny nadjeżdżała kolumna kilku niemieckich czołgów, ktoś z okopów wystrzelił w ich stronę.




Maszyny natychmiast zwolniły, skręciły i jechały w kierunku okopów. Polscy żołnierze i łącznicy zaczęli uciekać w stronę bunkra. W międzyczasie wystrzelony pocisk armatni zawalił wejście do schronu. Niestety kula z niemieckich karabinów maszynowych trafiła Zenka w czoło, seria wystrzałów niemal przecięła Sławka w pół, a Zbyszek został ciężko ranny w głowę i zmarł po 2 dniach – mówił Wojciech Jeute z Zespołu Ochrony Pamięci Armii Krajowej (ZOPAK).



Olga Gajda

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Jacenty 72 27.06.2025 21:33
Cześć i chwała bohaterom ... To im życia nie zwróci ale zrobili co zrobili i za to jestesmy im wdzięczni na zawsze ...

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama