Reklama
Sprzedali bocznicę, bo zepsuła się lokomotywa... KRÓTKO I NA TEMAT
- 08.06.2022 20:33
Pod naszym tekstem pt. „Geniusz” na dwóch etatach”, jeden z internautów zamieścił następujący wpis: - „A może redakcja się zapyta Pana Marka P., dlaczego przez jego błędy w lipcu będą podwyżki ciepła o 1000% i dlaczego jeden piec z czterech jest wyłączony i dlaczego nie zapewnił surowców na zimę kolejną?”
Artykuł ten opublikowaliśmy kilka tygodni temu, a dotyczył on działalności z-cy prezydenta Miasta Legionowo, a jednocześnie prezesa miejskiej spółki PEC Legionowo, Marka Pawlaka. Zanim jednak zdążyliśmy przekazać pytania internauty, już nadeszła informacja, że po lutowej podwyżce opłat za ciepło o 25%, w lipcu planowana jest kolejna podwyżka ciepła, która może przekroczyć 50%.
Popytaliśmy jednak tu i ówdzie i trafiliśmy na bardzo ciekawe informacje, które mogą rzucić nieco jaśniejsze światło na to, jak wygląda zarządzanie w miejskiej ciepłowni. Dowiedzieliśmy się mianowicie dzięki naszym czytelnikom, że węgiel dostarczany był przez lata do ciepłowni koleją. A było to możliwe dzięki istnieniu bocznicy kolejowej, która należała do spółki PEC. Ciepłownia dzięki temu mogła również zarabiać na dostarczaniu towarów do innych firm znajdujących się w strefie przemysłowej na Łajskach. Tą drogą docierały właśnie na kolejowych torach samochody do wielkiego składu pojazdów za starostwem, a także cement i kruszywa do firmy BUDET.
Sielanka ta trwała podobno do niedawna, czyli do czasu, gdy zepsuła się, również należąca do PEC lokomotywa. Wtedy władze spółki postanowiły pozbyć się nie tylko lokomotywy, ale również samej strategicznej bocznicy kolejowej. Tak przynajmniej wynika z relacji osób związanych ze spółką. Według nich, ciepłownia przerzuciła się wtedy na dużo droższy, ale nie wymagający lokomotywy, transport kołowy. Natomiast bocznica kolejowa miała zostać sprzedana firmie BUDET. Podobnie miało być z lokomotywą, którą nowemu właścicielowi szybko udało się naprawić. W efekcie firma, która wcześniej musiała korzystać z usług i płacić PEC za dostarczanie towarów, obecnie nie dość, że nie musi już płacić, to jeszcze zarabia na dostarczaniu węgla do ciepłowni. A wszystko dzięki bocznicy i zepsutej wcześniej lokomotywie.
Na pozór informacje internauty, o możliwości podwyżki ciepła o 1000% wydają się mało realne. Biorąc jednak pod uwagę „księżycową gospodarkę”, jaka według naszych czytelników prowadzona jest w ciepłowni, być może i takie podwyżki są możliwe...
Paweł Szyling
Link do wspomnianego artykułu: TUTAJ
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze